poniedziałek, 20 stycznia 2014

10. Recenzja: puder wyrównujący koloryt ELF Complexion Perfection

Cześć :) Ostatnio miałam mały zastój w pisaniu związany z nieuchronną sesją. Na szczęście jeszcze tylko trochę i wszystko będę miała za sobą! Ponieważ mam dzisiaj chwilę wolnego czasu, postanowiłam napisać dla Was co nieco o moim ulubionym pudrze. Zapraszam :)

Puder jest zamknięty w małym, czarnym opakowaniu z lusterkiem, zamykanym na kliknięcie. Możemy go nosić ze sobą wszędzie bez obaw, że rozsypie się nam w torebce. Strasznie mi się podoba, jest minimalistyczne i eleganckie :) Z lusterka nie korzystam, ponieważ zawsze jest zaprószone od pudru, poza tym najczęściej używam go rano do zmatowienia makijażu. Dla mnie jest to wykończenie satynowe, nie widzę efektu maski.


Jak widzicie, opakowanie ma tendencję do szybkiego brudzenia. Puder jest w kamieniu, jest podzielony na cztery pastelowe odcienie: różowy, niebieski, żółty i zielony, po zmieszaniu ich otrzymujemy jeden transparentny kolor niewidoczny na naszej twarzy. Bardzo cenię sobie takie pudry, ponieważ w drogeriach nie zawsze da się znaleźć idealny odcień dla bardzo bladych osób, takich jak ja. Jak zaraz zobaczycie, mój puder niestety jest już "sypki"... Ale to wina tylko i wyłącznie mojej nieuwagi i porannego pośpiechu ;) 


U mnie najszybciej zaczął denkować się kolor różowo-niebieski. Jeśli chodzi o trwałość i matowienie buzi, to jestem pod ogromnym wrażeniem. Mam cerę tłustą w strefie T, na policzkach normalną. Ostatnio zrobiłam nawet mini test, i co godzinę sprawdzałam, czy jeszcze trzyma się na twarzy. Okazało się, że wytrwał od godziny 12 do 19 bez poprawek, potem zaczął schodzić. Siedem godzin to dla mnie naprawdę luksus ;) Ponieważ poprawki robię tylko wtedy, kiedy miałam więcej zajęć, u mnie sprawdza się świetnie. Nakładam go "stemplując" buzię miejsce przy miejscu, ponieważ wtedy najdłużej się trzyma. Czy wyrównał koloryt mojej skóry? Zdecydowanie tak ;)

Plusy:
-długie zmatownienie buzi (5-7h),
-prześliczne opakowanie (ja zwracam na to dużą uwagę),
-transparentny kolor,
-cena (kupiłam go w sklepie mintishop.pl za 18,90, jednak teraz nie widzę go w asortymencie)

Minusy:
-trudna dostępność (tylko internet)
-lusterko szybko prószy się od pudru (nawet, jeśli jest w kamieniu, a nie rozsypany, tak jak mój).

Miałyście? Testowałyście? Jak sprawdził się u Was?
Jeśli są tu jakieś studentki, to życzę powodzenia podczas sesji! ;)

2 komentarze:

  1. Również powodzenia w sesji ;>
    mi z elfa marzy się eyeliner <3

    OdpowiedzUsuń
  2. hej czekam na ten puder mam nadzieje ze mi sie spodoba pozdrawiam i zapraszam do siebie http://annatygryss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)