czwartek, 2 stycznia 2014

9. Zużycia listopadowo-grudniowe.

Ponieważ bardzo ciężko idzie mi zużywanie produktów, postanowiłam pokazać Wam, co zużyłam przez dwa miesiące. Nie jest tego dużo, ale się starałam :) Zapraszam!



Zacznę od produktów do włosów. Szampon z Alterry to mój absolutny hit, ponieważ dobrze oczyszcza włosy, jednak niestety mało się pieni :( Poza tym nie zawiera SLSów i dla moich włosów jest łagodny.
Skończyłam pierwsze opakowanie balsamu z DeBy, jak wspomnałam w TEJ recenzji jest to mój odżywkowy hit ;)
Odżywka Argan Oil z Joanny- ile ja się namęczyłam, żeby ją zużyć :P Strasznie obciążała moje włosy (których nie da się obciążyć żadnymi innymi produktami...), więc zużyłam ją do golenia nóg. Osobiście jej nie polecam.
Maska Kallos Al Latte- w TEJ recenzji dowiecie się czegoś więcej. Jedna z najlepszych masek jakie znam :)


Teraz coś do ciała- zacznę od żelu pod prysznic z Balei, który zauroczył mnie zapachem :) Słodki, intensywny, ale nie duszący. Prawdziwą przyjemnością było go używać!
Dove, żel pod prysznic Creme Mousse- czyli mój wielokrotny ulubieniec. Kremowa konsystencja, delikatny zapach i skóra jakby bardziej miękka. Z pewnością do niego wrócę.
Peeling Marion, truskawka-wanilia- nie mam pojęcia co mnie skusiło (chyba cena, około 4 zł), ale męczyłam go i męczyłam. Paskudny zapach, od którego robiło mi się niedobrze, średnie drobinki które nie robiły nic (dla porównania, peelingi z Joanny są dla mnie super), na plus może mała pojemność, bo w innym wypadku wyrzuciłabym ten produkt. 


Płyn micelarny z Be Beauty- zużyłam dwa opakowania, ale jedno mama zdążyła wyrzucić. Uwielbiam, uwielbiam i uwielbiam :D Świetnie radzi sobie z makijażem, a w duecie z żelem micelarnym z tej samej firmy to już w ogóle. Bardzo go lubię i z pewnością kupię go ponownie, o ile znajdę go w mojej Biedronce, bo ostatnio widziałam tylko te fioletowe mleczka :(
Puder z Miss Sporty So Clear- jaki to był super produkt! Matowił skórę (chociaż może nie na tak długo jak Elf), miał transparentny kolor, był bardzo wydajny, bo starczył mi od lutego do początku listopada, ale nie widzę go już na półkach w Rossmannie. Ktoś wie, czy został wycofany?
Płyn do płukania ust Smile- bardzo fajny, łagodny produkt. Osobiście nie lubię np. Listerine, które wypalają mi buzię, dlatego ten płyn był dobrym rozwiązaniem :) Świetnie uzupełniał wieczorną pielęgnację zębów.

Mam nadzieję, że w styczniu i w lutym pójdzie mi lepiej ;) Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku!

5 komentarzy:

  1. Mam płyn Smile- lubię go :)
    http://vogueswing.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję denka! Szampony Alterry naprawdę są dobre do oczyszczania włosów. Wielki plus, że pozbawione są wszędobylskich SLS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Szampony mają co prawda CLS, i czytałam na jednym z blogów, którego teraz nie mogę znaleźć, że to prawie to samo co SLS, jednak delikatniejsze i mniej szkodliwe. Nie wiem czy to prawda, ale tylko to mi się kojarzy ;)

      Usuń
    2. Ups, pomyliłam! Mają SCS :)

      Usuń
  3. Szampon swietny! Co powiesz na wspólne obserwowanie? patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)