niedziela, 1 czerwca 2014

26. Moje włosy w maju

Hej :) Ponieważ maj już się skończył, przyszedł czas na włosową aktualizację. Przy okazji wszystkim chciałam złożyć życzenia z okazji Dnia Dziecka :D

W tym miesiącu miałam spory włosowy arsenał. Używałam wszystkiego po trochu, ale przed suszeniem musiałam spryskać włosy odżywką z Gliss Kura. Bardzo się z nią polubiłam w tym miesiącu, tak samo jak z serum z Marionu. Mam świra na punkcie jego zapachu i generalnie używam go nie tylko po myciu, ale następnego dnia i jeszcze następnego też :)


Szampon od Agafii jest niesamowicie wydajny, bo mam go już kolejny miesiąc i końca nie widać. Używam go prawie przy każdym myciu, bo co 3 mycie zastępuję go szamponem z Naturii. Liczyłam, że znajdę w drogerii ten miodowy, ale niestety nie trafiłam na niego.


 Kallos Argan- kupiłam tą maseczkę pod koniec kwietnia. Ma śliczny zapach i włosy są po niej fajne i wygładzone, ale nie jest to coś, co mnie porwało. Ot, nic złego nie robi.


Maska z Kallosa gościła już u mnie kiedyś i nawet napisałam jej recenzję (TUTAJ). Nadal ma piękny zapach, nie mogę jej używać za każdym myciem, ale łączę ją z odżywką poniżej albo dodaję kilka kropel olejku BDFM. 


Maska drożdżowa Babuszki Agafii spowodowała u mnie przyrost babyhair, ale nie zahamowała mi wypadania włosów, a te lecą na potęgę.
Odżywka z Alterry niestety chyba doprowadziła do przesuszenia końcówek. Łączyłam ją z maskami na 30 minut albo nakładałam solo na kilka minut.Wygładza włosy i pięknie pachnie :)


 Gliss Kur odżywka regeneracyjna- kupiłam ją, ponieważ już na 4 miejscu w składzie ma olejki! Przydała mi się do rozczesania włosów i wydaje mi się, że nieźle je zmiękczyła.
Serum z Marionu kupiłam w Biedronce na promocji i od razu wsmarowałam w końcówki :D Ma tak cudowny zapach i tak nabłyszcza włosy, że nie mogę się mu oprzeć :D

Miałam jeszcze małą saszetkę Biovaxu dla blondynek i też była super- włosy na zdjęciach są właśnie po jej użyciu ;)

No a jak prezentowały się moje włosy? Uważam, że bywało lepiej, ale nie było najgorzej. Pokusiłam się nawet o małe, zdjęciowo-włosowe wariacje :P




A na koniec... Postanowiłam podjąć niecodzienną decyzję :P ponieważ moje kudełki były już bardzo długie (jak dla mnie) i bardzo szybko odrosły po październikowym ścięciu, postanowiłam... Ściąć je ponownie! Jak zakładałam bloga, powiedziałam sobie, że chyba nigdy ich nie obetnę, ale okazało się że okropnie grzeją mnie w szyję i plecy podczas upałów, a końcówki były tak suche, jakbym w ogóle o włosy nie dbała. Nie wiem, gdzie była przyczyna, ale obecnie moje kudełki prezentują się tak (fotka od razu po fryzjerze, trochę krzywo się ustawiłam no i światło było nienajlepsze):


Postanowiłam wreszcie ściąć je w literkę U i mocno skrócić. Teraz końcówki odżyły a na głowie jest mi bardzo lekko ;) Miałam nadzieję, że przestaną wypadać, ale za kolorowo to nie jest, niestety.

To już wszystko na dziś ;) Miałyście któryś z moich produtków? Testowałyście? A co sądzicie o zmianie na mojej głowie? 

Pozdrawiam Was serdecznie!

18 komentarzy:

  1. Gliss Kur z olejkami jest niesamowita :) Miałam ostatnio na oku Kallosa arganowego, ale jednak się nie skusiłam, może i słusznie ;) Z tych olejków Marion miałam taki w większej butelce dwufazowy, ale nie zrobił rewolucji na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to co ja pokazałam to jest serum do zabezpieczania, jest mega gęsty i nadaje się właśnie do zabezpieczania końcówek. A wszystko co dwufazowe na mnie średnio działa :(

      Usuń
  2. Włosy po ścięciu faktycznie odżyły. :) Wyglądają od razu na świeższe i zdrowsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam odzywki regeneracyjne z glisskura, szampon z joanny w wersji miodowej nie przypadl mi do gustu, ale odzywka bez splukiwania bardzo ;) maske z kallosa mam od kilku miesiecy i powoli zaczyna mnie juz meczyc ;/
    Masz piekne i geste wlosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm muszę obczaić gdzieś tą odżywkę bo nigdy nie mogę na nią trafić. Dziękuję bardzo :) :*

      Usuń
  4. Blondyneczko, gdzie są Twoje włoski ? Ty ścięłaś, to ja szykuję się też na zmianę - kolorystyczną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś zobaczyła moje końcóweczki, to byś się załamała. Ale że były niemiłosierne upały to tak jakoś się ciachło... :D
      Nie koloruj, Izka, będziesz żałowała! :(

      Usuń
  5. Ależ odżyły po ścięciu, śliczne są! Takie gęste, zdrowe. Super:) kusisz mnie tym serum z Mariona, miałam spray i był nawet w porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Możesz sobie spróbować, bo cudnie pachnie!

      Usuń
  6. Jest o wiele lepiej :) Ale ładnemu we wszystkim ładnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz bardziej wyglądają jak ombre :P

      Usuń
  7. Fajny wpis, tez bardzo lubie odżywkę z gliss kura :) pozdrawiam i zapraszam do siebie :))!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszyscy mówią o tej masce mlecznej, chyba i ja musze sie zapatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maska drożdżowa bardzo fajnie spisuje się nakładana na skórę głowy. Też myślałam o kupnie tego serum z Marionu, ale mam jeszcze jedwab, a bardzo wolno zużywam takie rzeczy,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak jej używam :) Ja też wolno zużywam wszelkie sera, ale tego nigdy nie za wiele :)

      Usuń
  10. Śliczne włoski, ja też muszę zacząć o moje dbać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmiana spora. : D Ja też ostatnio obcięłam o połowę, ale jakoś większość tego nie zauważa. :>


    Zapraszam: dziecie-kwiatu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)