wtorek, 29 lipca 2014

32. Recenzja: odżywka Joanna Argan Oil


Hej! Przepraszam za kolejną już nieobecność, ale spowodował ją bardzo spontaniczny wyjazd w miejsce bez internetu i dostępu do bloga, połączony z moją pierwszą "praktyką" zawodową. Przez ten tydzień nauczyłam się tak wielu rzeczy i jestem przekonana, że jestem na dobrym kierunku studiów i idę w dobrą stronę. Oczywiście musiałam się pochorować i od wczoraj zużywam tony chusteczek :D Ale dość o mnie- dzisiaj zajmiemy się odżywką, której najpierw nienawidziłam, a przypadkiem ją pokochałam!



Zacznijmy od opakowania- jest poręczne i praktyczne. Nie mam problemu z otwarciem produktu mokrymi rękoma, nie potrzeba też używać do tego celu paznokci. Również sam produkt wydobywa się bardzo łatwo- przy końcu opakowania po prostu stawiam odżywkę "na głowie", albo trzącham nią, dopóki coś nie wypłynie :)



Odżywka jest jasnożółta i ma słodki zapach, kojarzący mi się z produktami o zapachu mleka z miodem. Ma fajną konsystencję- nie jest rzadka i lejąca, ale nie jest bardzo zbita. Nie spływa z włosów i niewielka jej ilość pozwala na ich pokrycie. Zapach nie utrzymuje się na włosach po wysuszeniu. Również cena zachęca do kupna- 3,99 zł w Kauflandzie. Nie polecam kupować jej np. w Hebe, ponieważ cena jest dwa razy większa. W Rossmannie w ogóle jej nie widziałam.

A jak wpłynęła na moje włosy i dlaczego na początku jej nienawidziłam? Jeszcze kiedy byłam platynową blondynką miałam przebłyski włosomaniactwa i to ta odżywka była jedną z pierwszych, które sobie kupiłam. Niestety, przetłuściła mi włosy (albo tak sobie wmawiałam :D) i potem zużyłam ją do golenia nóg. Jednak wystarczył rok (tak w ogóle jutro będę miała rok włosomaniactwa <3) żebym zmieniła o niej zdanie. Kupiłam ją w nagłej potrzebie- bardzo chciałam zrobić sobie odżywkę pod olejek (z przepisu Bijum), ale niestety nie mogłam znaleźć w Rossmannie odżywki, którą polecała. Kupiłam tą w Kauflandzie i dobrze nadała się zarówno jako odżywka pod olej, jak i odżywka na włosy. 

Używałam jej zwykle na około 5-10 minut i już mogłam zauważyć jej działanie- świetnie zmiękczała włosy i nadawała im blask. Na moich włosach gościła najczęściej w duecie z olejem lnianym i tu sprawdzała się naprawdę fajnie i bardzo się polubiłyśmy. Poza tym jest szalenie wydajna- starczyła mi na miesiąc regularnego używania, gdzie zwykle starcza mi na dwa, trzy tygodnie.


Dorzucam skład dla zainteresowanych- jak dla mnie nie jest najgorszy, ale szczerze mówiąc słabo znam się na składach :/ Ale z tego co wyczytałam, na pierwszych miejscach mamy:

- oczywiście wodę,
- alkohol cetylowy czyli tłusty emolient
- dimethicone, czyli silikon, który ma na celu "kondycjonować" włosy i ułatwiać ich rozczesywanie, wygładzać je itp.,
- glicerynę, czyli humekant,
- quaterinium-91, który podobno ma ochraniać kolor
- ceterimonium methosulfate, teoretycznie substancja drażniąca, używany najczęściej jako środek zmiękczający,
- argania spinosa kernel oil czyli olejek arganowy,
- triethanolamine, czyli regulator Ph.

Potem mamy już zapach, a po zapachu są substancje w tak małej ilości, że nie powinny nam zaszkodzić. Jeśli w czymś się pomyliłam to dajcie mi znać i poprawcie mnie, bo musiałam trochę poszperać w internetach żeby się dowiedzieć co jest czym :)

Czy ta odżywka ma jakieś minusy? Może cena w drogeriach, bo w marketach jest dość niska.  Dla mnie jest to odżywka numer jeden i muszę polecieć po kolejne opakowanie!

Podsumowując:
+ poręczne i estetyczne opakowanie
+ konsystencja
+ zapach- mleczno-miodowy
+ niska cena w markecie
+ działanie na włosach
+ wydajność
+ nienajgorszy skład

+/- dla niektórych wydobywanie produktu pod koniec, ale mnie to osobiście nie przeszkadza

- cena w Hebe- dwa razy większa!


A Wy macie swoją odżywkę numer jeden? Możecie mi coś polecić?

Pozdrawiam!

27 komentarzy:

  1. Kiedyś z pewnością ją wypróbuję :)
    Ja zaczynam praktyki de piątku- dwa miesiące.
    To jest biznes, pracować dwa miesiące za darmo. ;/
    I to jeszcze w domu dziecka i w szkole.
    A ja chcę pracować w zakładzie karnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pracowałam z dzieciakami w formie wolontariatu ;) Miałam okazję zobaczyć jak to wygląda i jestem absolutnie zachwycona :) Nie mogę się doczekać praktyk studenckich!
      A nie mogłaś sobie załatwić innych praktyk? Chociaż przypuszczam, że w zakładzie karnym na praktyki nie przyjmują :P

      Usuń
    2. Praktyki w instytucji resocjalizacyjnej mamy dopiero po V semestrze. W sierpniu miałam do wyboru dom dziecka/świetlica środowiskowa. A we wrześniu- praktyka w szkole. Niestety, uczelnia nie wychodzi na przeciw studentom. Jesteśmy na ped. opiekuńczo- resocjalizacyjnej. Tylko pojedyncze jednostki są ukierunkowane bardziej na opiekuńczą. Więc wg mnie powinni coś z tym zrobić. Ale po co. Przecież i tak nie ma pracy. ;/

      Usuń
  2. Osobiście uwielbiam odżywkę z Joanny miód i mleko - z innymi nie miałam styczności ;))

    PS. Śmiało pisz na email w sprawie bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie te arganowa seria :) Moim ulubieńcem jest maska keratonowa z Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro używasz protein powinnaś używać też od czasu do czasu emolientów i humekantów! :)

      Usuń
  4. Moze kiedys ja wyprobuje, bo wydaje sie bardzo ciekawa, tym bardziej za taka cene ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja obecnie rzadko sięgam po tego typu odżywki, katuję litrowe maski do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jedną taką i już prędko jej nie zużyję ;)

      Usuń
  6. ja ciągle szukam odżywki numer 1 ale jeszcze nie znalazłam :(
    ale chętnie spróbuje tą z Joanny jak ją dorwę kiedyś w Kauflandzie bo faktycznie cena wow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, nawet jak się nie sprawdzi to zużyjesz do golenia nóg :)

      Usuń
  7. Ta z Joanny jest nawet ok :) ja lubię z Garniera - masło karite & olejek awokado. A ogólnie ostatnio najlepiej pasuje moim włosom najzwyklejsza z Isany z jedwabiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Isanie moje włosy są tępe :P

      Usuń
  8. Coraz bardziej mnie ta odżywka kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, bo nawet jeśli Ci się nie sprawdzi to cztery złote to nie majątek :P

      Usuń
  9. no szał na olej arganowy już powoli mija, nie wiem czy słusznie... chyba jeszcze nie miałam żadnej odżywki z joanny, ale się zakręcę koło niej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam, żeby mijał :) Ale może faktycznie :)

      Usuń
  10. Szkoda, że olej arganowy jest w składzie dalej za silikonem :/ Jeszcze jej nie miałam, ale koleżanka niewłosomaniaczka ją używa i jest zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety takie mamy składy :D, ale na zwykłą odżywkę nie jest zła, a nawet bardzo dobra :)

      Usuń
  11. Ostatnio zalewa nas fala arganowych produktów czy tylko ja odczuwam takie wrażenie?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o wiele bardziej doceniam "mniej przereklamowane" oleje, np. makadamia, ze słodkich migdałów itp. Produkty arganowe nas zalewają, bo po prostu są dobre (oczywiście te naturalne ;D)

      Usuń
    2. U mnie średnio sprawdza się olej arganowy, ostatnio polubiłam się z kokosowym, choć niskoporowata raczej nie jestem ;)

      Usuń
    3. Mnie kokosowy puszy, a arganowego samego nie używałam :)

      Usuń
  12. Oranyscie, fajnie ze przeze mnie trafiłaś na swoje number one. :D jak zuzyje zapasy to na pewno się za nią rozejrze, bo cena kusi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, co ja bym bez Ciebie zrobiła ;d

      Usuń
  13. Miałam i zauważyłam działanie jednak nie aż tak widoczne jak przy innych odżywkach nie koniecznie dużo droższych ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)