niedziela, 31 sierpnia 2014

40. Moja toaletka- tanie rozwiązanie!

Heej! Witam Was serdecznie, dziś będzie nietypowo- ani o włosach, ani o pielęgnacji- tym razem pokażę Wam, gdzie przechowuję wszystkie moje skarby :) Mój pokój jest całkiem mały i nie mogę sobie pozwolić na jakieś szaleństwa, dlatego stawiam na wygodne i praktyczne rozwiązania. Ponieważ jakiś czas temu zrobiłam przemeblowanie, biurko wywędrowało z dala od światła i musiałam wymyślić coś innego, żebym mogła się spokojnie umalować. Szukałam w internecie inspiracji na toaletki DIY, bo w chwili obecnej nie stać mnie na popularną toaletkę z Ikei, właściwie mój budżet nie był zbyt wysoki, a kolejny regał, nowe biurko czy komoda zagraciłyby mi pokój. Nie mam też parapetu (jak byłam młodsza to nie pomyślałam, że tak pokocham kwiaty :D), więc najtańsze rozwiązanie odpadało. Jak sobie poradziłam (i jak każda z Was może sobie poradzić)?



Jeszcze zanim zrobiłam przemeblowanie, moją toaletką było biurko. Codziennie rano przestawiałam tylko lusterko i pół roboty za mną. Niestety, przy obecnym ustawieniu pokoju jest to niemożliwe. Natrafiłam w sieci na pomysł z bloga Charlotte's Wonderland (KLIK) i pomyślałam, że to jest idealne dla mnie rozwiązanie! Zajmuje niewiele miejsca i w ogóle super. Mój budżet nie przekraczał 30 zł, więc półki jak u Karotki nie były w moim zasięgu. Postawiłam więc na jedną półkę i dwa wsporniki (bo krótsze wsporniki były dużo droższe i nie wyglądałoby to tak dobrze jak w pierwowzorze)- moim zdaniem wygląda fajnie i dobrze spełnia swoje zadanie. 



Tak wygląda moja kosmetyczna przestrzeń. W komodzie trzymam kolorówkę, pielęgnację twarzy, włosowe cuda oraz lakiery i parę innych rzeczy, zaś półka służy mi tylko jako blat, na którym mogę poustawiać parę rzeczy.


W świeczniku z Ikei, który miałam już jakiś czas zamieszkały moje pędzle. Wcześniej mieszkały w doniczce z tej samej serii, ale nie było to zbyt funkcjonalne. Obecne rozwiązanie tez nie jest najlepszym, ale póki nie znajdę czegoś na pędzle do oczu to zostanie tak jak jest. Różowa sówka jest z New Looka sprzed 2 czy 3 lat, a przechowuje waciki. Mam jeszcze jedną, która stoi na regale i trzymam w niej gumki i spinki do włosów. Lusterko oczywiście jest z Ikei.


Na półce stoi też mój najnowszy nabytek z Kauflanda- fiołek w najpiękniejszej doniczce, jaką moje oczy widziały. Kupiłam ją za całe 3,50 w Pepco i uważam to za inwestycję życia :D Mam nadzieję, że kwiatek trochę pożyje ;) Moim zdaniem to fajny dodatek, nie zajmuje dużo miejsca a cieszy oko i od razu milej mi się maluje :)

Bez zbędnych ceregieli przejdziemy do zawartości pierwszej szuflady w komodzie. Swoją drogą komodę kupiłam półtora roku temu w Jysku za ponad 200zł. Nie jest najwspanialszej jakości, ale grunt, że się nie rozlatuje i naprawdę dzielnie mi służy. 
W pierwszej szufladzie trzymam całą moją kolorówkę i doraźną pielęgnację twarzy, oraz rzeczy pierwszej potrzeby.



W dwóch koszyczkach z Pepco (jeden za 69 groszy) przechowuję wszystkie kredki, tusze, bazy pod cienie oraz dwa produkty do ust, a także puder, róż, krem BB i podkład. Wcześniej te rzeczy mieszkały w organizerze z Biedronki, ale nie było to wygodne rozwiązanie jak na szufladę.



W czerwonym koszyczku z Empiku (6,99) trzymam moje palety cieni (Sleek, Make Up Revolution, Inglot i Essence z wampirzej limitki, której rzadko używam), oprócz tego wrzucam tu krem do rąk, pilniczek i mam tu maść na odciski, której używałam jak skarpet złuszczających :P Zwykle jest tu jeszcze gąbeczka do makijażu, ale akurat się suszyła.



A tak mieszkają pojedyncze cienie- póki co nie znalazłam im lepszego miejsca.



A tu mieszka pielęgnacja- większość z Ziaji, ale trzymam tu też maść z witaminą A na przesuszone miejsca.



W pudełku z Biedronki mieszkają wszystkie moje włosowe cuda. W pudełku po chusteczkach trzymam suche szampony, serum na końcówki i odżywkę w sprayu. Obok trzymam Tangle Teezera, pod spodem są produkty do tuningowania masek, a obok nich opaski do włosów. Poza pudełkiem trzymam zapasową maskę, kosmetyczki i opakowanie na pędzle.



Moje skromne zapasy- planuję za jakiś czas zrobić kolejne zakupy, ale póki co szukam odpowiednich produktów :)

I to by było na tyle- nie pokazywałam Wam tylko szuflady z lakierami, bo oprócz nich mam tam dużo innych pierdółek. Wiem, że szuflady wymagają trochę tuningu, ale nie mogę znaleźć odpowiednich koszyków, żeby to wszystko pomieścić. Póki co jest dość funkcjonalnie i nie mogę narzekać, że coś się zapodziało albo nie mogę czegoś znaleźć. Bardzo lubię moje kosmetyczne centrum i okazuje się, ze nie trzeba wydać 600 zł żeby mieć swoje małe królestwo :)

Co sądzicie o mojej toaletce? Zdecydowałybyście się na takie rozwiązanie? A może radzicie sobie jeszcze inaczej? Dajcie znać :)

Pozdrawiam!
Gumi

26 komentarzy:

  1. Jest super! Marzy mi się coś takiego, ale nie mam na to kompletnie miejsca w domu, a w internacie już zupełnie odpada. :D U Ciebie jest tak czysto i schludnie, i niskobudzetowo, super. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. I pozdrów pięknego fiołka od mamy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrowię! Ale jestem zaskoczona że nie zwróciłaś uwagi na SOWĘ <3 :D
      Jak już wyfruniesz z gniazda to fundnę Ci półkę, dwa wsporniki i fiołka na nową drogę życia :D

      Usuń
    2. Sową to ja już się na Insta jarałam. Noż cudna jest <3

      Usuń
  3. Pięknie sobie urządziłaś toaletkę, bardzo mi się podoba :) Ale masz zapasów, fiu fiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całą jedną maskę a dla mnie to i tak okropnie dużo :D

      Usuń
  4. Ja jestem właśnie w trakcie planowania swojej toaletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby udało się coś fajnie rozplanować :)

      Usuń
  5. To jest super pomysł! Żałuję, że mieszkam na poddaszu i kompletnie nieustawnym pokoju.. Marzy mi się jakaś toaletka, jednak jak na razie wszystko stoi na komodzie :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mój pokój też jest mega nieustawny i ogranicza mnie wielkość kanapy- nie ustawię jej w miejscu komody, bo drzwi nie do końca się otworzą, a w miejscu toaletki tym bardziej bo obok mam kaloryfer. Więc manewruję biurkiem, regałem i właśnie komodą :D
      Zawsze możesz kupić jakiś malutki stolik jeśli Ci nie zagraci, ustawić go obok komody i voila ;)

      Usuń
  6. Świetny pomysł ! Właśnie tak czysto i schludnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) cieszę się, że widzisz efekt, który chciałam osiągnąć :)

      Usuń
  7. po remoncie też o czymś pomyślę ;) u Ciebie jest przestronnie, a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jest to dość mała przestrzeń, ale wygląda przestronnie :D

      Usuń
  8. Fajnie to wszystko wymyśliłaś. Ja niestety w pokoju nie mam miejsca, więc moją toaletką jest łazienka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj tylko na pędzle, nie można przechowywać ich w wilgotnych miejscach! :)

      Usuń
  9. Swietnie sobie to zorganizowalas ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł :) A toaletką z ikei nawet nie zawracaj głowy - teraz ma ją co trzecia kobietka i przestała być oryginalna i wyjątkowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, ale jest taka piękna! :)

      Usuń
  11. Ale świetną masz toaletkę :D super to wygląda ;) Kwiatuszek piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny pomysl :) mi jako toaletka sluzy parapet, ale mam zamiar zrobic sobie swoje miejsce troche w inny sposob :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda super, a te doniczki z Pepco są zawsze inwestycjami mojego życia, tak jak ich biżuteryjne pudełeczka i inne pierdołki za parę groszy xD <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)