poniedziałek, 25 sierpnia 2014

38. Poniedziałek dla włosów #2- nowości: olej z drzewa herbacianego i maska kakaowa

Hej :) Ostatnio zupełnie nie miałam głosy do bloga, ale wsparła mnie moja dobra duszyczka i co więcej, poratowała nowym, pięknym szablonem! Bijum spisała się na medal i przez calutki dzień robiła dla mnie szablon :D Buziaki i serdecznie Ci dziękuję! A Wy dajcie znać, jak Wam się podoba :) Nazwa też uległa zmianie, ale mam nadzieję, że nadal będziecie mnie odwiedzać :) Zapraszam też na mój profil na Pintereście- jest świeży, ale bardzo podobają mi się tamtejsze włosowe inspiracje :D


Dzisiaj rano postanowiłam zrobić sobie tak zwaną "niedzielę dla włosów". Ostatnio zafundowałam im trochę szaleństw- jak nie suszenie ciepłym powietrzem, to pierwszy raz od roku dopuściłam się prostowania. Ale były tak nieładne w dotyku, że kolejne prostowania sobie daruję :)

Jakich produktów użyłam? Na skalp nałożyłam olejek z drzewa herbacianego (który podobno ma pomóc na łupież, a śmierdzi sosną niemiłosiernie!), a długość potraktowałam dawno zapomnianą maską Bingo Spa z glinką Ghassoul. Po pół godzinie nałożyłam olej lniany, a włosy umieściłam pod foliówką z Żabki, bo nie miałam nic innego. Po dwóch godzinkach umyłam włosy szamponem Vichy Dercos do łupieżu suchego, a w roli maski wystąpiła dzisiaj maska kakaowa. Do miseczki wsypałam łyżeczkę kakao, trochę odżywki Garniera Awokado i karite oraz trochę odżywki Alterry Granat i aloes. wszystko zmieszałam, ale papka wyglądała co najmniej niesmacznie :D Ale w sumie pachniała pięknie i nie przejmowałam się jak wygląda. Maskę trzymałam pół godziny, a potem spłukałam. Po wysuszeniu na końcówki nałożyłam serum z Marionu 7 efektów.






Jaki był efekt? Najpierw włosy wydawały mi się suche i tępe, ale jak to zawsze bywa po wysuszeniu okazały się mięciutkie i idealne do rozczesywania :) Na zdjęciu efekt może nie jest powalający, ale nic na to nie mogę poradzić. Musicie uwierzyć mi na słowo, że były i są super mięciutkie :) Co za tym idzie są bardzo śliskie w dotyku i zwykłe gumki ich nie trzymają, więc muszę posiłkować się gumkami Invisibobble albo ich podróbkami :) 




Eksperyment z maską kakaową udany i z pewnością zaliczę go do powtórzenia w przyszłości!

PS Jakie posty chciałybyście przeczytać? Mam w planach post o serii Liście Manuka z Ziaji, post z moją toaletką, recenzję podkładu Inglot AMC i pudru bambusowego z Paese. :) 

PS 2 Dziękuję za ponad 5000 wyświetleń bloga <3

PS 3 Ostatnio zauważyłam pewną niezbyt sympatyczną rzecz, mianowicie jedna z blogerek podbiera mi tematy na posty, a w samych postach mogę znaleźć parę moich stwierdzeń. Nie jest to dobry pomysł na zyskanie czytelników, a prędzej czy później to wyjdzie :) 
 

Pozdrawiam i życzę Wam miłego wieczoru :)
Gumi

26 komentarzy:

  1. mam tę odżywkę z Garniera, którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ale słodkości poleciało na początku. :D Nie ma za co, niech Ci się szablon dobrze spisuje! :* a włoski piękne, zmacalabym. W środę najlepiej.: >

    OdpowiedzUsuń
  3. Odżywkę z Garnier miałam i średnio przypadła mi go gustu.Ostatnio polubiłam maskę z kallosa tę nową czekoladową i jest obłędna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ją w zapasach jeszcze nieotwartą. Pachnie faktycznie super :)

      Usuń
  4. uwielbiam tą serie z Garniera z awokado:) Niestety nie mam cierpliwosci do tworzenia tudzież serwowania sobie masek pod jakąkolwiek postacia;/ wiem, że to złe no ale cóż... każdy posiada wady:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajmuje to może z półtorej minuty :D

      Usuń
  5. Bardzo ładny szablon :) Włosy Ci rosną w zastraszającym tempie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cała zasługa Agi :) Ano ja wiem czy tak zastraszająco szybko, od maja miały prawo troszkę urosnąć ;D

      Usuń
  6. Pierwszy raz widzę taki pomysł na maskę do włosów :) i jestem pod wrażeniem całego rytuału :D widzę, żę sama idę na łatwiznę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Czasem przychodzą do głowy różne dziwne pomysły :P

      Usuń
  7. Świetny pomysł z tą maską :) Szablon świetny :)
    Włosy piękne :)
    Chętnie zobaczyłabym post o tym, jak spisuje się u Ciebie seria Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* napiszę o tym wkrótce ;)

      Usuń
  8. Ja też przymierzam się do wypróbowania kakao na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maskę kakaową na pewno niebawem wypróbuję. Bardzo ładne masz włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio wkońcu wybrałam się po maskę mleczną, pierwszy raz z nią już mam za sobą, spisuje się całkiem nieźle :) Szablon na pewno na +, przejrzysty i miły dla oka. Chętnie przeczytam o nowej serii z Ziaji, sama mam ochote ją wypróbować, a opinie są różne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, żebyś nie przesadziła z proteinami :) Dziękuję za miłe słowa dotyczące szablonu, widzę że post o Ziaji wygrywa ;)

      Usuń
  11. Nigdy jeszcze nie dodawałam kakao do maski-muszę nad tym pomyśleć. Super szablon-nie wiedziałam, że Bijum jest taka zdolna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia nigdy nie oddają rzeczywistego stanu ani tym bardziej koloru włosów. Bardzo fajna mieszanka, też ostatnio kombinuje z dodatkami do masek :) P.s. Dość nieprzyjemna ta sprawa z podbieraniem tematów na posty a tym bardziej całych stwierdzeń...Ale zauważyłam, że jak jakiś temat poruszany jest w blogosferze to pojawia się u kilku osób po kolei...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano niestety- aparat przekłamuje :( Ja lubię dodawać różne dziwactwa do maseczek :)
      Z podbieraniem nie tyle chodzi o same tematy co o identyczne produkty i to dzień po dniu czy o dosłowne zdania z moich postów ;)

      Usuń
  13. można użyć słodkiego kakao dla dzieci typu puchatek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, raczej powinno być to prawdziwe kakao. Ja swoje kupiłam w Kauflandzie za 4zł, czyli niewiele, a po puchatkach bym się efektów żadnych nie spodziewała :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)