sobota, 6 września 2014

42. Wakacyjne denko + ulubieńcy wakacji




Umowne lato już za pasem, uczniowie poszli do szkoły, a studenci mają jeszcze jeden miesiąc na odpoczynek... Lub naukę do poprawki ;) Ja sezon wakacyjny oficjalnie zamknęłam i postanowiłam pokazać Wam w zbiorczym poście denko i moich wakacyjnych ulubieńców. Zapraszam dalej :)

Zaczniemy może od denka. W ciągu dwóch miesięcy udało mi się zużyć naprawdę sporo kolorówki (jak na mnie), z czego jestem naprawdę zadowolona, ale na pierwszy ogień idzie pielęgnacja.




1. Płyn micelarny Be Beauty x2- uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam. Jest to zdecydowanie mój ulubiony produkt do demakijażu, nie szczypie w oczy i nie podrażnia twarzy. Do tego jest śmiesznie tani (4,39zł) i dostępny w każdej Biedronce :)
2. Intimea, żel do higieny intymnej- obietnice producenta, czyli wyciąg z białej herbaty i kwas mlekowy mamy po zapachu, czyli właściwie nic nie robi. Tragedii nie było, ale znam dużo lepsze produkty tego typu.
3. Facelle, żel do higieny intymnej z aloesem- używałam go do zmywania makijażu zamiennie z jego zwykłą wersją. Niestety aloesowa wersja okropnie uczuliła mnie na twarzy, spowodowała małe, czerwone kropeczki, które samoistnie znikały po 4 dniach. Nieświadoma, że to jego wina nabawiłam się jeszcze z 4 takich uczuleń. Do zmywania makijażu nie polecam.
4. Kallos, Go Go, żel pod prysznic- kupiłam go w czerwcu w promocji 3 za 9,90zł i w sumie był okej. Dwa pozostałe też zużyłam, ale mama zdążyła wyrzucić opakowania.




5. Biała Bania Agafii, szampon-balsam do włosów- zużywałam go chyba od marca czy kwietnia. Najpierw super przedłużył świeżość włosów, potem w sumie nie robił nic specjalnego. Miał przyjemny, ziołowy zapach. Z wypadaniem nie zrobił nic.
6. Joanna Argan Oil- cudowna odżywka, która ma swoją osobną recenzję TUTAJ.
7. Kallos Argan- miała paskudny, chemiczny zapach, ale nadawała się do tuningowania. Zużyłam mieszając z innymi maskami czy z półproduktami,
8. Próbki- Biovax dla blondynek, którą uwielbiam, Sylveco lekki krem brzozowy- szału nie było; Ziaja Liście Manuka krem na dzień- również nie zawładnęła moim sercem, Marion zabieg laminowania- bardzo bardzo lubię :)



9. Tołpa, krem nawilżająco-matujący- kupiłam go zachęcona pozytywną recenzją u Karoliny (klik), ale niestety to nie dla mnie. Niby szybko się wchłaniał, ale matu nie było, a o nawilżeniu nie ma co mówić.
10. Ziaja Kozie mleko- i ten krem doczekał się recenzji (TUTAJ)- uwielbiam i już używam kolejne opakowanie :)
11. Eveline, Volumix Fiberlast- bardzo lubiłam ten tusz, świetnie rozczesywał i wydłużał rzęsy. No i miał świetną szczoteczkę :)
12. L'oreal True Match 01- kupiłam go w tamtym roku w kwietniu na promocji -40% na kolorówkę i sprawdzał się świetnie, ale dobiłam dna i z żalem wyrzucam.
13. Lovely, Curling Pump Up- chyba kiedyś trafił do moich ulubieńców, ale koniec końców tusz nie dla mnie. Zdecydowanie wolę proste szczoty i mega wydłużenie. 
14. E.L.F, Complexion Perfection- oj jak ja kochałam ten puder! Świetnie matowił, wyrównywał koloryt, trzymał się na twarzy długo długo, ale niestety spadł i się pokruszył. Teraz zostały tylko okruszki i do niczego się nie nadają.
15. Gąbeczka z H&M- ile ja jej używałam! Mam ją ze 2 lata, a od ponad roku stosowałam ją jako gąbeczkę do pudru. Fajnie wciskała puder w twarz, ale jest już tak zniszczona, że nie będę jej trzymać, poza tym teraz wolę używać pędzli do pudru.

A teraz czas na ulubieńców :)



1. Garnier mineral Invisible- fenomenalny antyperspirant! Wcześniej kupiłam sobie Niveę Angel star i niestety tylko pachniała ;) Za to ten dezodorant dorwałam na promocji w Hebe za 7zł i wiem, że będę mu wierna długo długo :)
2. Olej lniany- dzięki niemu pokochałam olejowanie włosów. Cudnie je odżywia i niestety sięga już dna, ale przy najbliższych zakupach na ZSK jeszcze go domówię ;) Koszt takiej buteleczki to 3,49zł.
3. Marion, 7 efektów serum- to był mój pierwszy produkt do włosów, potem przerzuciłam się na jedwab z GP, a przy okazji jakiejś promocji w Biedro kupiłam jeszcze ten. Zapach jest piękny i bardzo słodki, świetnie zabezpiecza końcówki. Około 6 zł, dostępne w Naturach i osiedlowych drogeriach.
4. Pomadka rumiankowa Alterra- kupiłam kiedyś do brwi i rzęs, a stała się ulubieńcem do ust :) Może zapach i smak nie są szałowe, ale nawilżenie i miękkość wszystko wynagradzają :) Dostępne w Rossmannach za około 4zł.
5. Mgiełka Spiced Mango- kupiona w Hebe za 19,99zł. Bardzo spodobał mi się zapach, a sama mgiełka jest bardzo trwała i długo utrzymuje się na ubraniach jak i na ciele. Do tego jest bardzo wydajna- używam jej od czerwca, a mam jeszcze ponad połowę :)



6. Odżywka Miss Sporty 5w1 - wcześniej używałam odżywki Eveline, ale kiedy odkryłam tą, jestem jej wierna. Nie zawiera formaldehydu i toulenu, dobrze zabezpiecza pazurki przed odbarwieniami. Dostępne w drogeriach za 6zł,
7. Rimmen 60 seconds 323 Don't be shy- Szybko wysychał, trzymał się tydzień bez odprysków i naprawdę miło się nim maluje! Do tego ten kolor! Kupiłam go w Rossmannie na przecenie za 7,50zł.
8. Eveline nr 904- długo szukałam pomarańczowego lakieru, którym będzie się dobrze malować paznokcie. Postawiłam na ten i nie żałuję, bo wygląda pięknie i wywołuje uśmiech na twarzy :)
9. Nie mogę nie wspomnieć o serii Liście Manuka! Recenzja TUTAJ.
10. Maybelline 24H Permanent Taupe- w jednym z filmików na Youtube podpatrzyłam go jako fajny cień do wypełniania brwi. Teraz używam go codziennie i jestem bardzo zadowolona :) Kupiłam go na promocji -40% w Rossmannie, ale jego regularna cena to 25zł.
11. Eveline Art Scenic tusz do brwi- ja mam w kolorze brązowym, i uzupełniałam nim brwi po hennie. Teraz wolę wypełnić brwi cieniem, a tuszem przeciągam po nich aby je ujarzmić. Kupiłam za 11 zł w osiedlowej drogerii.

12. Płyn micelarny z Be Beauty- pięknie oczyszcza makijaż i daje ulgę po całodniowym upale :)



13. Szczotka z Biedronki- używam jej do rozprowadzania oleju i masek, świetnie się do tego nadaje, chociaż rozwala mi się na pół :D 
14. Joanna Naturia szampon z miodem i cytryną- zapach ma cudny, dobrze oczyszczał i bardzo się lubiliśmy podczas upalnych dni :)
15. Vichy Dercos- szampon przeciwłupieżowy do łupieżu suchego. Ostatnio niestety przyczepiła się do mnie ta niemiła przypadłość i staram się sobie z nią radzić najlepiej jak mogę. Oczyszcza i łagodzi świąd.
16. Gumki Invisibobble i jej podróbki- bardziej ulubieńcy sierpnia, ale zostaną ze mną na dłużej. Ta niebieska jest podróbką, którą kupiłam za złotówkę w moim sklepie osiedlowym, a ta fioletowa to oryginał od Agi. Ja mam swój granatowy oryginał i różową podróbkę już napoczęte, ale chciałam Wam pokazać je w ładniejszej wersji, a nie takie rozciągnięte :D Swój oryginał kupiłam za 4,50zł na mintishop.pl.

A na koniec... Uwaga bubel!!!



Ta oto niepozorna odżyweczka z Biedronki za 5 zł wpadła w moje ręce, bo skończyła mi się ta z Joanny (która kosztuje 8zł, a nie 4zł- musieli mieć ostatnie na stanie, bo nie było wcale napisane, że to promocja :D). Pewnego razu wracając półtorej godziny do domu zajrzałam do Biedro i wzięłam ją, bo w sumie co się może stać, a na YT była polecana. Jakie było moje zdziwienie, jak po trzech dniach okazało się, że włosy są gumowe, nie da się ich rozczesać, ciągną się i generalnie nie jest za dobrze. Musi mieć w sobie mnóstwo silikonów, u mnie się nie sprawdziła i teraz golę nią nogi :D


I to by było na tyle mojego tasiemca :) Miałyście coś z moich produktów? A może mamy podobnych ulubieńców? :)
Pozdrawiam,
Gumi 

PS Muszę się Wam pochwalić, że oficjalnie jestem  studentką dwóch kierunków :) Muszę tylko dowieźć zdjęcia i podpisać umowę w dziekanacie, ale jestem mega podekscytowana i bardzo się cieszę :)

34 komentarze:

  1. Bardzo lubię te micele z Be Beauty. Mi z jajkami totalnie nie po drodze, kupiłam sobie to z Ebelin i leżało, zdecydowanie wolę pędzel :D TT to również mój ulubieniec : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mam Ebelin i super sprawdza się do kremów BB :) ale jest zbyt ładna, żeby ją tak zniszczyć do pudru :D

      Usuń
    2. A powiedz mi te gumki bardzo różnią się od siebie ? : )

      Usuń
    3. Ceną i tym, że podróbki mają takie jakby drobinki "brokatu" w sobie, ale to praktycznie niewidoczne na włosach. Planuję porównanie za jakiś czas, to może napiszę więcej, no ale co tu można napisać o takich gumeczkach :) No i mniejsze są podróbki, mniej się też rozciągają.

      Usuń
    4. To chyba w sumie lepiej? Widziałam te oryginały po jakimś czasie użytkowania i wyglądają jak flaki :D Podróbki widziałam w Pepco i się nad nimi zastanawiałam : )

      Usuń
    5. W Pepco?! A za ile? I jakie kolorki? :D No jasne że lepiej, tylko u mnie były do wyboru albo niebieskie, albo różowe, albo takie zgniłobrązowe :(

      Usuń
    6. Dorwałam ze szwagierką czarne podróbki Invisobobble u Chińczyków. 6 sztuk za..... uwaga ..... całą ZŁOTÓWKĘ! Ciekawe jak się sprawdzą. :) Jeszcze nie testowałam, ale szwagierka zadowolona, sprawdzała ich wytrzymałość i przyznam, że nie mogła za cholerę ich rozerwać :D

      Usuń
    7. Kurczę :D Ale fajnie!

      Usuń
  2. Ja za bardzo za tym micelem z Biedronki nie przepadam-często nie domywa makijażu i powoduje pieczenie oczu. No i pomadka Alterry też dla mnie bez szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie piecze, jak już wsadzę sobie wacik do oka, ale przy normalnym demakijażu jest ok :) No ja oprócz demakijażu jeszcze myję twarz żelem, więc może nie widzę tego niedoczyszczenia. Dla mnie pomadka jest cudna i tylko ona umie nawilżyć moje usta :)

      Usuń
  3. Pokaźne denko ;) z ulubiencow lubie tak jak Ty pomadkę, ale szamponu z Joanny i serię Ziaji niestety nie...
    Pochwal się co to za drugi kierunek :) Będziesz studiowała obydwa dziennie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziennikarstwo z językiem i kulturą francuską. Chciałam filologię, ale że nie jestem na takim wysokim poziomie jak na maturze, to wzięłam to dziennikarstwo :) Tak, oba dziennie i mam nadzieję że to pogodzę :D

      Usuń
    2. Ambitna dziewczyna ;)) gratuluję i życzę powodzenia! ;*

      Usuń
    3. A dziękuję :)) mam nadzieję, że się utrzymam i wytrwam w swoich postanowieniach :)

      Usuń
  4. Muszę w końcu kupić tą pomadkę z alterry i odżywkę z joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kosmetyki z Marion, szczególnie gumę do włosów, jest tania ale rewelacyjna. Pomadkę z Alterry też kupiłam to rzęs, ale ostatecznie używam do ust :D A o gąbeczce z H&M nawet nie miałam pojęcia, poszukam przy okazji jak kiedyś będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy jeszcze ta gąbeczka będzie. Ja ją kupiłam 2 lata temu przypadkiem :D

      Usuń
    2. Może kiedyś wypuszczą je znowu, będę cierpliwie czekać :D Podobno są też dobre gąbeczki z Catrice, ale w mojej małej mieścinie jeszcze ich nie ma :)

      Usuń
  6. Płyn z BeBeauty to i mój ulubieniec :) Gumki InvisiBobble też lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn ma wielu zwolenników jak widać ;)

      Usuń
  7. O chętnie bym się zaopatrzyła w taką gąbeczkę nie wydając przy tym masy maniany :D Pokaźne denko, u mnie z takim to można pomarzyć! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty nie masz gdzie tego denka składować :D mnie kosztowała 9,90 albo 14,90, już nie pamiętam :D

      Usuń
  8. Bardzo polubiłam się z tymi podróbkami Invisibobble, chociaż mam troszkę inne niż Twoje. ;) Nabyłam ostatnio też ten żel z Ziajki z serii "liście manuka" normalizujący, zobaczymy jak się sprawdzi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile chińczyków tyle podróbek :D Ja wolę peelingujący zdecydowanie, chociaż nie miałam normalizującego.

      Usuń
  9. Mi tez ciezko bylo sie pozegnac z gabką z hm ;)
    Gumki do włosów-powinni juz tylko je produkowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam jednorazówkę z Mariona... jakoś żadnego większego efektu nie zauważyłam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię płyn Facelle, a tusz Lovely czeka w zapasach :) Powodzenia w studiowaniu na 2 kierunkach, dasz radę? Tak czy siak trzymam kciuki, to dobra inwestycja na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że dam radę, postaram się z całych sił :) Dziękuję! :)

      Usuń
  12. Od dłuższego czasu czaję się na ten krem z ziaji i chyba jak wykończę obecny to go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale denko ;)Olejek mariona mialam, a plyn facelle zapach mnie odrzucal ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)