poniedziałek, 8 grudnia 2014

52. Ulubieńcy jesieni

Witajcie Kochane! Dzisiaj czas na ulubieńców jesieni. Jesteście ciekawe, jakie produkty skradły moje serce podczas tych kilku miesięcy? Zapraszam :))



Mimo, że uwielbiam polską złotą jesień, to listopadowe dni w niczym jej nie przypominały, mnie samą wprawiały w stan kompletnego nicmisięniechce, a całe dnie najchętniej spędzałabym w łóżku z herbatą i serialami. Na szczęście są kosmetyki, które umiliły mi ten czas!




  • Na pierwszy ogień idzie kolorówka. Missha Perfect Cover, czyli fantastyczny krem BB z filtrem spf 42. Dostałam go w czerwcu jako prezent i początkowo średnio się z nim dogadywałam, ale teraz to mój must-have! 20ml kosztuje około 35zł na Allegro, myślę, że to nie jest wygórowana cena za taki fajny podkład. Przede wszystkim ma bardzo jasny kolor, z początku nieco ziemisty, ale szybko dostosowuje się do naszego kolorytu skóry. Najczęściej nakładam go palcami, rozcieram i delikatnie wklepuję, ale zdarzało mi się go również nakładać pędzlem i gąbeczką Ebelin. Najwygodniej nakłada mi się jednak palcami, bo uzyskuję najbardziej naturalny efekt, który lubię na codzień. Ostatnio moja koleżanka była w szoku, że mam podkład na twarzy, więc uważam to za komplement :) Jeśli chodzi o krycie to można je stopniować, ale nawet jeśli mam gorszy dzień, to wolę użyć korektora niż nakładać kolejną warstwę podkładu.
  • Eyeliner z Wibo to mój kolejny ulubieniec! Kupiłam go co prawda niedawno, bo w połowie listopada, ale szybko wkradł się w moje łaski. Jestem totalnym antytalentem do robienia kresek, ale z tym produktem świetnie mi się współpracuje i robi całkiem dobrą robotę. Kreski są naprawdę czarne, trzymają się cały dzień i pewnie przetrwałyby niejedną noc :) Ma świetny, cieniutki aplikator, i kosztuje zawrotne 9zł. Czego chcieć więcej? ;)




Moi włosowi ulubieńcy, których pokazuję kolejny raz, czyli odżywka Alberto Balsam (recenzja) i maska Gloria. Obie rzeczy zdążyłam zdenkować, ale fenomenalnie spisują się na moich włosach i z pewnością jeszcze nie raz się u mnie pojawią :)



Nigdy nie rozumiałam idei peelingu enzymatycznego, ale postanowiłam dać mu szansę i nie zawiodłam się! Jesienią często gościł na mojej twarzy, która rano była miękka, oczyszczona i nawilżona. Mimo, że na codzień wolę mechaniczne peelingi, ten świetnie się spisuje i bardzo się z nim polubiłam.



Żel pod prysznic Oceania- mleko i miód- chyba nie muszę wiele o nim pisać. Nie wiem, czy kiedykolwiek o tym wspominałam, ale wszystko, co pachnie mlekiem i miodem jest moim zapachowym ulubieńcem. Ten zapach przenosi mnie do dzieciństwa i bardzo mnie relaksuje. Sam żel dobrze się pieni, pięknie pachnie i robi co ma robić, i kosztuje zaledwie 3zł w Biedronce.



Jak już jesteśmy przy zapachu, to czas na perfumowego ulubieńca. Cash firmy La Rive pachnie bardzo słodko, kobieco. Nie umiem określać zapachów perfum, ale ciężko mi znaleźć zapach, który do mnie pasuje, a ten pasuje idealnie. Są bardzo trwałe, szaliki i bluzki pachną nawet na drugi dzień. Możecie je znaleźć w Rossmannie za 20zł, ale często są w promocji za 17zł czy nawet 14zł. Poza tym ta buteleczka- czy nie jest przepiękna?

(Tak nawiasem, moja mama uwielbia perfumy Lady Million, i jak tylko poczuła te, to już musiałam się z nią podzielić i od teraz mówimy na nie wspólnie "Lady Million za dwie dyszki". :D)




  • Krem do rąk z Isany- moja mama kupiła je jakoś w wakacje, i od tej pory codziennie się nim smarujemy. Dostałam kolejną butlę od Izy, z czego bardzo się cieszę, bo podobno nie ma już ich w Rossmannie. Ma przecudny zapach, słodki, trochę przypomina mi masło kakaowe z Ziaji. Świetnie nawilża, i nawilżenie czuć nawet po umyciu rąk. Duży plus za pompkę!
  • Pilniczek do paznokci z Donegal- w sumie mam go już od marca, ale jesienią towarzyszył mi wszędzie, ratował pazurki od zadziorów, szybko radził sobie ze złamanymi paznokciami, szybko się go myje, a i cena nie jest duża, bo około 9zł. Ja swój kupiłam w drogerii Cosmedica.


I to by było na tyle. Może nie są to jakieś oryginalne produkty, ale wybierałam takie, które naprawdę polubiłam przez te trzy miesiące :) Może z którąś z Was dzielę ulubieńców? :)

Pozdrawiam,
Gumi

10 komentarzy:

  1. Kochana, koniecznie musisz pisać częściej! :*
    Bardzo ciekawi ulubieńcy. Podzielam miłość do eyelinera Wibo, nigdy nie może go zabraknąć w mojej kosmetyczce. Lotion Isany bardzo lubiłam, niedługo zaczynam używanie nowej wersji :) Maska Gloria powoli wpisuje się w moich niezbędników włosowych :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post, ciekawi ulubieńcy i śliczne zdjęcia! ;)
    Na krem bb na pewno kiedyś się skuszę, a w malowaniu kresek nikt nie jest gorszy ode mnie i mojej opadającej powieki! ;D Też muszę wypróbować maskę i odżywkę, koniecznie! ;)) Krem z Isany i żel z Biedry też mam ;)
    Czekam na więcej postów Aguś ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam też podkład Misshy z drobinkami , u mnie idealnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post i bardzo ciekawi ulubieńcy :)
    Perfumy z la rive także bardzo lubię, piękny zapach i mega trwałość, a niska cena jeszcze bardziej skłania do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam niemal wszystko z Isany :)) Zaciekawiłaś mnie tym kremem BB, od kilku miesięcy ograniczam się tylko do korektora, ale szukam jakiegoś kremu BB, chociaż te moje wymarzone kosztują za dużo :) Może się skuszę na ten, który pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz kobito, że nic z tych Twoich ulubieńców nigdy nie miałam ? :P Moimi ulubieńcami teraz są: koc i wielgachny jak wiadro kubek herbaty earl grey :D Kosmetycznie zapuściłam się przez pracę, bo albo pracuję albo śpię jak miś :(

    OdpowiedzUsuń
  7. No zdjęcia Francja elegancja. :D Ale mnie zaciekawilas tymi perfumami, nigdy ich nie widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mialam nic z tego co pokazalas:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio wiele razu zastanawiałam się, czy warto kupić ten krem BB. Wpadłam do Ciebie przez przypadek a tu proszę, akurat coś o nim. :)
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)