środa, 30 grudnia 2015

101. Projekt denko listopad-grudzień.

W końcu! Witajcie moi drodzy. Ostatnie półtora miesiąca było dla mnie istnym szaleństwem. Zaczęłam dodatkową pracę, na uczelni zrobiło się gorąco, rozpoczęłam badania do pracy licencjackiej, ostatni tydzień przed świętami to samo pasmo niepowodzeń... Ale powoli zamykamy rok 2015 i nie mogę uwierzyć, jak szybko to zleciało! 

Mam nadzieję wrócić do blogosfery, bo mam mnóstwo pomysłów na nowe posty i dopiero pisząc zaczęłam odczuwać, jak bardzo brakowało mi blogowania :) 

Dzisiaj zapraszam Was na projekt denko, w którym pokażę Wam multum pustych opakowań, z którymi rozstaję się na koniec roku. Jestem dumna, że tak wiele zużyłam, ale patrząc na półki w łazience muszę zużywać więcej :D



piątek, 20 listopada 2015

100. O tym, jak blogerka nie wydała całej wypłaty na promocjach (Rossmann, Hebe, Natura)

Witajcie! Dziś, w ten ponury piątkowy wieczór dobijamy do setnego posta na moim blogu. Ogromnie mnie to cieszy, bo to kolejny milowy kroczek w mojej blogowej "karierze". Z tej okazji chciałabym Was zaprosić na facebookowego, jeszcze raczkującego fanpage <KLIK> , bo został założony dzisiaj. Będzie mi miło, jeśli zostawicie lajka na przykład z blogowej strony jeśli ją macie, żebym mogła zaobserwować i Was ;)

środa, 18 listopada 2015

99. Moja pielęgnacja włosów- jesienne otępienie.

Ostatnio moja pielęgnacja włosów nie kwalifikuje się w najmniejszym stopniu na włosomaniaczą. Przeżywam tak zwane jesienne otępienie- ciężko mi cokolwiek zrobić, zaplanować, ruszyć do przodu. Mam bardzo mało czasu dla siebie, a jak już mam, to niezbyt chce mi się go poświęcać na pielęgnację włosów. Jak dla mnie jesienią mogłyby istnieć tylko seriale, przekąski i pyszna herbata... Ale niestety świat nie jest taki piękny i coś trzeba ze sobą robić. Jak pielęgnuję moje włosy w takim czasie?



poniedziałek, 16 listopada 2015

98. Ziaja ulga, płyn micelarny- czy przynosi obiecaną ulgę?

Cześć! Już spory czas temu dostałam od Bijum dużą pakę z kilkoma kosmetykami, których ona nie mogła używać, za to ja chętnie je wykończyłam :) Między innymi dostałam płyn micelarny z Ziaji, który Adze się niezbyt sprawdził. A jak to jest u mnie?


sobota, 14 listopada 2015

97. Maska kakaowa z Ziaji- czy działa na włosy tak pięknie jak pachnie?

Witajcie Kochani :) Dziś czas na recenzję pięknie pachnącej maski kupionej pod wpływem impulsu. Czy warto było zainwestować prawie siedem złotych w cudeńko pachnące czekoladą? Zapraszam!



czwartek, 15 października 2015

96. Jesienne zakupy z Golden Rose

Cześć! Ostatni miesiąc był dla mnie totalną udręką- poprawki, nowy rok akademicki, wdrożenie się w zajęcia, praktyki... Nie obyło się bez zawirowań i nerwów, ale póki co jestem do przodu i mam nadzieję, że uda mi się wrócić na stałe. Było mi przykro zostawiać Was bez postów, ale nie miałam przez jakiś czas totalnie motywacji żeby gdziekolwiek tu zaglądać. Nie miejcie mi tego za złe- chyba przerwa od blogowania dobrze mi zrobiła.
Dzisiaj zapraszam Was na moje mini-mini zakupy, które poczyniłam w przeciągu ostatniego półtora miesiąca w sklepie Golden Rose. Szczerze mówiąc uwielbiam tę markę- niskie ceny, świetne produkty i szeroka dostępność przemawiają za zakupami. Obsługa w jednym z łódzkich punktów trochę mnie zawiodła, ale o tym może innym razem ;) przejdźmy do przyjemniejszej części!



wtorek, 22 września 2015

95. Masełko do ust Nivea- czy naprawdę dobrze nawilża?

Witajcie! Jaka ulga, że mogę wrócić do blogowania :) W zeszłym tygodniu rozpoczęłam praktyki, a w dodatku miałam dwa egzaminy i to dzień po dniu- nie za ciekawie, co? Na szczęście zdałam oba i mogę się cieszyć ostatnimi chwilami wolnego ;)

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją dość popularnego produktu w blogosferze. Czy sprawdził się u mnie i czy uważam go za must-have? O tym przeczytacie niżej ;)


środa, 9 września 2015

94. Dzień dla włosów- peeling cukrowy i nowe kosmetyki.

Cześć! Dziś zaproszę Was na post typowo włosowy. Wczoraj postanowiłam je trochę dopieścić, a ponieważ kupiłam kilka nowych produktów włosowych, to musiałam je przetestować :) Do tego dziś pierwszy raz w życiu zdecydowałam się na peeling cukrowy. Jak wrażenia? Czytajcie dalej! ;)


poniedziałek, 7 września 2015

93. Jesienny plan pielęgnacji cery trądzikowej

Cześć! Dziś czas na plan pielęgnacji dla mojej cery. Zagościło u mnie kilka nowych produktów, w których pokładam ogromne nadzieje. Zapraszam serdecznie!

Zacznijmy może od przypomnienia sobie, jaką mam cerę: przede wszystkim jest mieszana w stronę tłustej. Zdarza jej się wysuszyć w okolicach brody i żuchwy, ale ogólnie nie mam problemów z jej nawilżeniem. Od trzech miesięcy zmagam się ze zwiększoną ilością wyprysków i zaskórników na całej twarzy. "Kaszka" szczególnie na czole i w okolicy żuchwy, zaskórniki na brodzie, policzkach i nosie. Cera wrażliwa na czynniki zewnętrzne- upały lub zimne powietrze. Często się rumieni. Nie pomagały peelingi, delikatne produkty czy minimalistyczna pielęgnacja. Sięgnęłam po produkty do zadań specjalnych:


Pielęgnacja poranna: 


Do oczyszczania twarzy używam oliwki do mycia La Roche Posay. To niestety tylko próbka (i pierwotnie przeznaczona do ciała, także uwaga na oczy!), ale mojej twarzy przypasowała. Co prawda nie na tyle, żebym kupiła pełnowymiarowe opakowanie, ale póki co się sprawdza. Po oczyszczaniu- spryskuję twarz wodą oliwkową z Ziaji (nie załapała się na zdjęcie) lub wodą termalną Avene (poniżej). Pod oczy mój ulubiony krem z Ziaji (recenzja TU) i nowość do twarzy- lekki krem nagietkowy Sylveco. Byłam pewna, że nagietek jest przeznaczony do cery tłustej, ale i tak chyba się sprawdzi. Pierwsze spostrzeżenia: ma bardzo "tępą" konsystencję i typowy dla naturalnych kosmetyków zapach. Dość długo się wchłania, ale mniej się po nim świecę.


Pielęgnacja wieczorna:


Twarz wieczorem oczyszczam płynem micelarnym. Ponieważ nie jest to jakaś konkretna marka, nie umieszczałam go na zdjęciu. Teraz wykańczam płyn z Garniera i próbkę z La Roche Posay, ale gdy się skończą użyję pewnie czegoś innego. Po oczyszczeniu płynem myję twarz oliwką z poprzedniego zdjęcia. Po umyciu twarzy spryskuję, jak poprzednio- tonikiem lub wodą termalną.
O Effaclarze Duo + czytałam co najmniej miesiąc przed zakupem. Przekopałam niezliczoną ilość recenzji (i przy okazji trafiłam na wiele fajnych blogów ;), aż wreszcie zdecydowałam się wydać na krem niemałe pieniądze. Polecam szukać go w internecie- stacjonarnie w aptekach i SuperPharmie kosztue w okolicach 60-70 zł, a ja dorwałam go na www.aptekamini.pl za 39zł z groszami. Chyba dobry deal? ;) Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że wchłania się z prędkością światła, zostawia skórę gładką i nawilżoną.
Pod oczy standardowo krem Kozie Mleko- dużo grubszą warstwę niż rano.


Dodatkowe produkty:


Pastę oczyszczającą z Ziaji zna chyba każdy. Ja zdecydowanie ją uwielbiam i jest moją peelingującą faworytką. Bardzo przyjemnie zdziera naskórek, pozostawiając skórę miękką i gładką, a w dodatku niepodrażnioną.Pisałam m.in. o niej TU. Woda termalna z Avene to taka mała zachcianka- kosztowała około 5zł i dorzuciłam ją do koszyka podczas zakupów internetowych. Kosztowała około 6zł, a w SuperPharm znajdziemy ją za 18zł, także- znów dobry deal :) Na chwilę obecną fajnie odświeża twarz i nic więcej nie mogę powiedzieć.

Co jeszcze?

Przede wszystkim- osuszanie twarzy ręcznikiem papierowym. Wiele osób zapomina, że na zwykłym, kąpielowym ręczniku namnaża się wiele bakterii, które potem nieświadomie przenosimy na twarz. Ja sama byłam w szoku, jak się dowiedziałam, więc zwykły ręcznik zostawiam sobie do ciała, a do twarzy będę używać ręczników papierowych.

Kolejna sprawa- maseczki. Co najmniej raz w tygodniu planuję zrobić sobie maseczkę- z glinki lub taką gotową. Moimi faworytkami są śmiesznie tanie maseczki z Ziaji (no kto by pomyślał! :D), ale mam też glinkę i spirulinę- z pewnością się nie zmarnują.


Myślę, że póki co to dobry plan na pielęgnację. Niestety, kosmetyki, które w zeszłym roku wspaniale wpłynęły na moją twarz (recenzja KLIK), w tym roku (oprócz pasty) wcale nie działają tak wspaniale... Wiele dziewczyn na Instagramie(KLIK) poleca mi krem z Liści Manuka- gdyby się sprawdzał nadal, nie kupowałabym Effaclaru, który jest dla mnie ostatecznością. Jak widać, cera się zmienia i potrzebuje czegoś innego. Oby szybko wróciła do stanu, w którym nie wstydzę się jej pokazywać bez makijażu ;)

Pozdrawiam serdecznie,
Gumi

wtorek, 1 września 2015

92. Projekt denko- lipiec/sierpień.

Cześć :) Dziś czas na projekt denko. Rzadko pojawia się na blogu, ponieważ najczęściej zapominam o pustych opakowaniach i od razu je wyrzucam. Przy odgruzowywaniu pokoju i przejrzeniu łazienkowego arsenału znalazło się kilku gagatków, których czas dobiegł końca. Jesteście ciekawi mojej opinii? Zapaszam :)


1. Receptury Babuszki Agafii- maska drożdżowa do skóry głowy. - nie kupię ponownie

Kiedyś Wam o niej wspominałam, zachwalałam, były ochy i achy... Ale chyba nigdy nie wspomniałam, że to ona była prowodyrką mojego łupieżu. Oprócz pięknego, ciasteczkowego zapachu i szybkiego porostu zapewniła mi biały proszek na głowie, z którym zmagam się do dziś i nie mogę sobie poradzić. Może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby?

2. Bingo Spa, maska do włosów z glinką Ghassoul - nie kupię ponownie

Kupiłam ją na początku włosomaniactwa i próbowałam zużyć jako maskę pod olej w tamte wakacje. Niestety, szału nie robiła w żadnej konfiguracji, a zużyłam ją do golenia nóg. Moja opinia o firmie Bingo Spa niestety się utrzymuje- miałam kilka ich produktów i nic mnie nie zachwyciło.

3. Gloria, maska do włosów - kupię ponownie

Gloria należy do moich ulubieńców wszechczasów- świetnie nawilża włosy i przyjemnie mi się jej używa. Do tego jest śmiesznie tania- w Auchanie możecie ją dorwać za piątaka (a Auchan teraz instaluje się w miejsce większości Realów, także jest duże prawdopodobieństwo, że i u Was się znajdzie ;). Czego chcieć więcej? 

4. Yves Rocher, odżywka odbudowująca - kupię ponownie

Jak już dobrze wiecie, odżywka robi szał na moich włosach i świetnie się dogadujemy. Wspominałam o niej TU, także gdybyście byli ciekawi- zapraszam :)


5. Żel pod prysznic Balea, Paradise Beach - być może kupię ponownie

Żele Balea są dla mnie łudząco podobne do Isany- piękne zapachy i może lepsza szata graficzna. Dla mnie jednak żel pod prysznic ma za zadanie mnie umyć i ładnie pachnieć- i Balea świetnie spełniła zadanie. Przywiozłam go z Krakowa przy okazji wizyty u Agi, i jeśli gdzieś się nawinie to możliwe, że go kupię.

6. Próbka La Roche Posay Cicaplast - nie kupię pełnowymiarowego opakowania

Ostatnio od babci dostałam kilka próbek z firmy La Roche Posay. Ten balsam fajnie koił moją twarz, ale jego cena jest bajońska i szkoda byłoby mi na to pieniążków.

7. Ziaja, Liście Manuka, żel z peelingiem - być może kupię ponownie

W tamte wakacje zyskał miano ulubieńca, a teraz mam do niego mieszane uczucia. To wina mojej cery, która nijak nie chce się unormować... Na chwilę obecną mam kilka innych żeli, ale gdy się skończą jest duże prawdopodobieństwo, że znowu u mnie wyląduje.

8. Inglot, podkład AMC LW100 - kupię ponownie

Jak wiecie ten podkład jest moim ulubieńcem- ma idealny kolor i fajnie się spisuje. Jego data ważności minęła i zostało go może na dwie, trzy pompki, dlatego ląduje w denku i wróci do mnie po wykończeniu Misshy. Jedynym jego minusem jest brak SPFu.

9. Ziaja, Liście Manuka, pasta oczyszczająca - kupię ponownie

Pasta nadal sprawdza się tak samo świetnie, jak w ubiegłe wakacje. Oczyszcza skórę i jestem z niej bardzo zadowolona. Z pewnością zawita do mnie z powrotem :)


To by było na tylu moich ulubieńców. Macie podobne odczucia do moich czy wręcz przeciwnie?

Pozdrawiam,
Gumi

PS dziękuję Wam ogromnie za 100 obserwatorów! Bardzo się cieszę, że mam dla kogo pisać, i że większość komentarzy nie brzmi "miałam", "chcę go mieć", "nigdy nie słyszałam o tym produkcie", tylko wysilacie się i piszecie do mnie bardziej personalnie :) Mam nadzieję, że będzie Was przybywać!

PS2 obecnie mam dwa tygodnie urlopu, a nauka ciężko mi idzie- jako absolutny wybryk natury wbrew wszystkiemu przeziębiłam się przy 30* upale... :D chciałabym z okazji wolnego wprowadzić pewne zmiany na bloga i mam nadzieję, że Wam się spodobają :)

PS3 pozdrawiam mojego Tatę i moich Dziadków, którzy zaciekle śledzą mojego bloga! :))

wtorek, 25 sierpnia 2015

91. Żel aloesowy Gorvita- o co właściwie tyle szumu?

Cześć Kochane :) Tak jak obiecałam przychodzę do Was z kolejnym postem- tym razem pogadamy sobie o żelu aloesowym. Ostatnio w blogosferze jest na niego straszny szał i atakuje nas praktycznie z każdej strony. Czy warto go kupić, do czego właściwie używać i czy naprawdę każdy musi go mieć? Zapraszam do lektury ;)


niedziela, 23 sierpnia 2015

90. Dzień dla włosów- nowy olej i Kallos Cherry

Witajcie Kochane ;) nawet nie wiecie, jak brakuje mi bloga w codziennym życiu! Pojawiam się tu stosunkowo rzadko, ponieważ (nie wiem już, który raz to napiszę) nie mam zwyczajnie czasu. Wracam do domu po 18, czasem po 19 i jedyne o czym marzę to naprawdę porządny relaks. Zwykle nawet nie chciało mi się klikać ikonki Bloggera wiedząc, ile mam do nadrobienia... Post miał być w czwartek, ale zdarzyło się tak że padłam jak kawka, ostatnio mamy dość gorący okres w pracy, ale za tydzień już pracę kończę i przez dwa tygodnie chciałoby się powiedzieć, będę urlopować... Bo będę, ale będę się uczyć do dwóch poprawek i jednocześnie nadrabiać rozdziały z licencjatu :D w tym roku urlop słabo mi się trafił, także możecie mi tylko współczuć i trzymać kciuki ;) W tym tygodniu pojawią się aż 4 wpisy łącznie z tym, także staram się i pamiętam o blogu! Serio :D

Po przydługim wstępie zapraszam do wpisu, w którym opowiem Wam jak wypadł nowy olej, który ma być godnym następcą wykończonego lnianego.


piątek, 14 sierpnia 2015

89. Jesienna wishlista

Jesień to moja ukochana pora roku. Jest ciepło, ale nie gorąco, można ubrać dłuższe spodnie i botki, liście szeleszczą pod nogami, a wieczory są bardziej romantyczne. Nic dziwnego, że w te upalne dni, kiedy słońce grzeje niemiłosiernie, a rachunki za prąd idą w górę przez ciągłe używanie wiatraka marzę o wrześniu i październiku oraz ich urokach. Z tej okazji, przy pomocy Bijum postanowiłam zrobić wishlistę na jesień. Ciekawi, na co mam chrapkę? Zapraszam!


niedziela, 9 sierpnia 2015

88. Mydło cedrowe Babuszki Agafii- idealne na lato?

Cześć wszystkim! Korzystając z chłodnego wieczoru i obecności wiatraka za moimi plecami, jestem w stanie wreszcie napisać coś dla Was. Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale od jakiegoś czasu naprawdę źle znoszę upały i ciężko mi się zebrać do zrobienia czegoś kreatywnego.

Od dłuższego czasu nosimy się z Agą z napisaniem recenzji obu mydeł. Dziś chyba nadszedł odpowiedni czas na moją recenzję. Ciekawi? To zapraszam!



wtorek, 21 lipca 2015

87. Tania piątka (2)

Witajcie Kochane! Ostatni zastój na blogu jest niewybaczalny, ale niestety- jak mam czas, to nie mam motywacji, a jak nie mam czasu lub możliwości to... motywacja wzrasta. Dzisiaj przychodzę do Was z drugą częścią Taniej piątki. Niestety, zdjęcia są z lampą, ponieważ nie mam opcji robienia ich od rana czy w południe, ale mam nadzieję, że wszystko się unormuje :) Zapraszam do czytania!



wtorek, 14 lipca 2015

86. Szczotka Donegal- kolejny odpowiednik słynnej Tangle Teezer?

Cześć Kochane :) Dzisiaj przedstawię Wam mój zakup z okolic kwietnia/maja. Byłam w jednej z drogerii w Rawie Mazowieckiej i ta szczotka rzuciła mi się w oczy. Nie kosztowała wiele, dlatego postanowiłam ją przetestować. Co mogę powiedzieć po dwóch miesiącach użytkowania- zapraszam dalej :)


czwartek, 9 lipca 2015

85. Jak dbam o paznokcie?

Witajcie Kochane! Ostatnie upały mocno dały mi w kość i skutecznie uniemożliwiły jakiekolwiek pisanie. Na szczęście już trochę zelżało i mogę coś do Was napisać ;) 

Od jakiegoś czasu nie mam większych problemów z paznokciami i manicurem. Przestały mi się przetłuszczać, a co za tym idzie, lakier trzyma się na paznokciach dużo więcej niż cztery godziny ;) Doszłam do tego etapu, że musiałam spiłować paznokcie, bo nie mogłam pisać na komputerze :D Dziś podzielę się z Wami moją pielęgnacją pazurków, może coś podpatrzycie?



czwartek, 2 lipca 2015

84. Co przywiozłam z Krakowa- kosmetyczne zdobycze.

Hej Kochane :) dziś piszę dla Was posta ze zdobyczami z Krakowa i śmigam korzystać z pięknej pogody! Nie wiem jak u Was, ale u mnie świeci piękne słoneczko i jest przegorąco! Oby taki stan utrzymał się jak najdłużej :)

Kiedy pakowałam się na wyjazd do Krakowa, Aga napisała mi smsa, żebym nie brała wielu rzeczy, bo ma dla mnie kilka rzeczy. Generalnie nie przewidziałam brania nie wiadomo czego i miałam małą torbę, ale w jedną stronę była o ponad połowę lżejsza niż w drugą ;) ledwo weszłyśmy do mieszkania Aga otworzyła przede mną pudełko z cudami i kazała brać co mi się podoba. Oto, co przytachałam do Łodzi (i przypłaciłam bólem ramienia w drodze na peron :D):


wtorek, 30 czerwca 2015

83. Aktualizacja włosów- maj-czerwiec.

Witajcie Kochane! Po intensywnym weekendzie w Krakowie wracam do Was z włosową aktualizacją. Jakiś czas temu postanowiłam, że będę ją robić co dwa miesiące, a nie co miesiąc. Będzie można zauważyć więcej i nie będę patrzyła na moje zdjęcia co miesiąc z myślą "i co tu się niby zmieniło?".


sobota, 27 czerwca 2015

82. Kallos Cherry- zwięzła recenzja litrowego pachnidła.

Witajcie Kochane :) Kiedy czytacie tego posta ja prawdopodobnie spaceruje gdzieś po Krakowie z Bijum, może akurat coś jemy albo zabrała mnie w jakieś fajne miejsce? Jeśli chcecie wiedzieć, śledźcie mnie na Instagramie, będę dodawać dużo zdjęć!- możecie go zobaczyć po prawo ;)

Tym razem przyszedł czas na recenzję litrowego cuda, na które skusiłam się jakiś czas temu. Stosunkowo słabo zużywam takie produkty i rzadko robię takie zakupy, ale inne Kallosy mnie kuszą, więc staram się go zużyć w jak najkrótszym czasie :D Ciężko mi idzie, ale już trochę ze mną jest, także zapraszam do przeczytania, co sądzę na jego temat :)

czwartek, 25 czerwca 2015

81. Tania piątka

Cześć :) Dziś czas otworzyć nową serię- nazwałam ją "Tania piątka', bo to pierwsze co przyszło mi do głowy. Wiem, że pełno tego na Youtubie, natomiast ja chciałam dodać swoje pięć groszy i przedstawić Wam tanie produkty, które uwielbiam i nie wydałam na nie majątku. Są powszechnie dostępne i prawie każdy może sobie na nie pozwolić. Przedział cenowy to 3-15zł. Zapraszam dalej! :)


wtorek, 23 czerwca 2015

80. Dzień dla włosów- nowa odżywka!

Cześć dziewczyny! Wreszcie jestem po sesji, niestety czeka mnie też wrzesień, ale widocznie tak musiało być. Gratuluję tym co już mają to za sobą, trzymam kciuki za tych, przed którymi jeszcze egzaminy. Powodzenia!

Dzisiaj przychodzę do Was z dniem dla włosów. W niedzielę na zakupach w Biedronce mama kupiła mi odżywkę, którą jakiś czas temu (prawie rok!) polecała Iza, a ja czaiłam się wokół niej i nie mogłam się zdecydować. Koniec końców trafiła do mnie i wczoraj miała swój debiut. Jak się sprawdziła i o czym mowa? Zapraszam dalej :)

sobota, 13 czerwca 2015

79. Ulubione lakiery na lato

Cześć! Ponieważ lato wróciło do nas pełną parą, postanowiłam przygotować post o moich ulubionych lakierach na lato. Głównie na dłoniach noszę róże i beże, ale jak zobaczycie, zdarzają się też inne kolory. To co, zaczynamy? :)




czwartek, 11 czerwca 2015

78. Płyn micelarny idealny dla wrażliwych oczu- Ziaja oliwkowa

Hej Kochane! Dziś jest piękna pogoda, a co za tym idzie- nie chce się uczyć :D ja jestem już po pierwszym egzaminie, a  dodatku zostałam nagrodzona za moje refleksje odnośnie moich praktyk, z czego jestem mega dumna :)

I z okazji tego gorącego dnia czas na recenzję czegoś, co da ulgę naszej skórze i oczom. Długo szukałam idealnego płynu micelarnego- taniego, szeroko dostępnego i przede wszystkim- takiego, który nie szczypie w oczy. Nie noszę soczewek, ale na co dzień jestem okularnicą, a moje oczy są dla mnie bardzo ważne. Mam niewielką wadę, ale już taką, że bez okularów nie poprowadzę samochodu ani nie pójdę na wykład. No i są niezwykle wrażliwe- jeśli cokolwiek je podrażni, przez cały dzień są czerwone, a wieczorami bardzo zmęczone i pieką. 
Znalazłam jednak na to sposób- płyn micelarny, który naprawdę nie podrażnia oczu! Zapraszam na recenzję ;)

poniedziałek, 8 czerwca 2015

77. Zakupy z apteki Dbam o Zdrowie, sklep Ziaja, Rossmann

Cześć Kochane! Nie macie pojęcia jak za Wami tęskniłam! Ostatnie dwa tygodnie były po prostu bardzo męczące i jedyne, co mi się marzyło, to odpocząć i nic nie robić :) O ile w ostatnim tygodniu maja sporo się uczyłam na zaliczenie, to wtorek przed długim weekendem był po prostu kulminacją wszystkiego, na szczęście prace zaliczeniowe oddane, kolokwia pozdawane, a przede mną trzy ostatnie egzaminy. Mam nadzieję, że wszystkie zdam pomyślnie i możecie trzymać za mnie kciuki- będzie mi bardzo miło ;)

Dzisiaj pokażę Wam moje zakupy z maja; między innymi z apteki Dbam o Zdrowie, gdzie w połowie maja (!) złożyłam zamówienie. Wszystko przebiegło sprawnie, a czy ja jestem zadowolona z zakupionych rzeczy? ;)


wtorek, 26 maja 2015

76. Ulubieńcy kosmetyczni mojej mamy

Witajcie ;) Dziś czas na post z okazji Dnia Mamy. Wszystkim mamom pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia w tak pięknym dniu ;) moja osobista Mama natomiast postanowiła się z Wami podzielić swoimi ulubionymi kosmetykami do pielęgnacji i do makijażu. Może zaciekawi to nieco starsze czytelniczki? :)

Moja mama ma suchą cerę, więc potrzebuje mocnego nawilżenia. Wygląda jednak bardzo młodo jak na swój wiek (jest ode mnie starsza równe 21 lat ;) i nigdy nikt jej nie wierzy, że ma taką starą córkę ;D Mama od zawsze bardzo o siebie dba, nigdy nie położy się spać bez uprzedniego dokładnego demakijażu. Na jej skórze prawie nie widać upływu czasu. Jeśli chodzi o makijaż- stawia na mocny makijaż oka oraz na satynową cerę. Usta też zawsze musi mieć podkreślone ;)


1) Perłowy Liftng- półtłusty krem przeciwzmarszczkowy Celia- idealny krem na dzień i na noc. Ma lekką konsystencję, delikatny, różany zapach, bardzo dobrze nawilża cerę i szybko się wchłania. Nadaje się pod makijaż, podkład się na nim nie roluje.

2) L'oreal, peeling rozświetlający- ten peeling bardzo przypadł do gustu mojej Mamie. Ma orzeźwiający, cytrusowy zapach, ma spore drobinki, które dobrze złuszczają martwy naskórek, po użyciu maseczki lepiej się wchłaniają, a skóra jest rozświetlona. Idealnie przygotowuje skórę na cały dzień.

3) L'oreal Nutri Gold olejek do twarzy- prawdziwa uczta dla skóry twarzy i szyi. Świetnie nawilża zmęczoną skórę, odżywia ją i przywraca koloryt. Ma wygodną pipetę, która dozuje odpowiednią ilość produktu i elegancki flakon, który uprzyjemnia używanie ;) 


4) Dove Summer Glow, balsam koloyzujący do ciała- ukochany kosmetyk mojej Mamy na lato. Doskonale zastępuje kąpiele słoneczne lub wizyty w solarium. Łatwo się nakłada, nie pozostawia smug, daje efekt prawdziwej opalenizny, ma przyjemny zapach. Skóra po nim jest gładsza, nawilżona i rozświetlona. Efekt widać już po kilku godzinach i długo się utrzymuje.

5) Dr Irena Eris Body Art, odżywczy balsam do ciała- elegancki, klasyczny zapach spodoba się każdej kobiecie. Jest bardzo wydajny, szybko się wchłania. Pozostawia skórę nawilżoną przez długie godziny, daje uczucie komfortu dla suchej i wrażliwej skóry.



6) Dezodorant Bourjois o zapachu owoców- ma śliczny, owocowy zapach, dobrze chroni przed potem. Zapach długo się utrzymuje na skórze. Wprawia Mamę w dobry nastrój na cały dzień ;)


7) Bourjois Healthy Mix nr 52- lekko kryjący podkład nadający cerze zdrowy wygląd, pełen blasku. Trzyma się na skórze cały dzień, pięknie rozświetla, jest bardzo wydajny. Do codziennego makijażu wystarczą dwie pompki. 

8) Wibo Fixing Powder- jest to puder sypki, półtransparentny. Dobrze matuje skórę, nie ściera się. Daje efekt skóry jak "pupa niemowlaka". Jego wielkim atutem jest niska cena i duża wydajność.

9) Delia 3D Lashes New Look- pięknie wydłuża i rozdziela rzęsy. Nie osypuje się, ma wygodną szczoteczkę i prawdziwie czarny kolor. Nie rozmazuje się nawet, gdy łzawią oczy :)

10) AA Love&Kiss, rozświetlający błyszczyk do ust- ma piękny, różowo-fioletowy odcień, pachnie winogronami. Ślicznie wygląda zarówno przy świetle dziennym jak i sztucznym. Długo utrzymuje się na ustach, daje efekt ich powiększenia, ma wygodny aplikator. Nie rozlewa się poza kontur ust.

11) Miss Sporty, Perfect Color Lipstick, nr 33- bardzo eleganckie wykończenie makijażu. Nadaje ustom lekko satynowy efekt. Dobrze współgra zarówno z błyszczącym, jak i matowym makijażem oka. Nadaje się zarówno na dzień jak i na wieczorne wyjście. Ma poręczne opakowanie i owocowy zapach.


Te produkty są hitami mojej mamy, do których często wraca i je lubi.Czy Wy lub Wasze mamy używacie jakiegoś z tych kosmetyków? 

Pozdrawiam,
Gumi

sobota, 23 maja 2015

75. Podsumowanie akcji- Akcja-suplementacja!

Hej Kochane ;) dzisiaj post z podsumowaniem akcji. Kilka dziewczyn pisało w komentarzu, że dołączają do akcji ale od żadnej nie dostałam mejla z podsumowaniem- szkoda :( ale opiszę Wam swoje efekty.



Dla przypomnienia- brałam drożdże w tabletkach Lewitan i suplement ze skrzypem Vitalisss.

Nie mam pojęcia ile mi przybyło w długości, bo ich nie mierzyłam, natomiast widzę mnóstwo babyhair, które odstają mi na wszystkie strony i trudno mi je okiełznać :D Z pewnością jest ich więcej i są dłuższe niż w poście z podsumowaniem (klik), dlatego bardzo się cieszę i mam nadzieję, że przyrost trochę ruszy.



Ominął mnie wysyp po drożdżach i skrzypie i nie miałam większych problemów z cerą ;) Brałam 4 tabletki drożdży i jedną suplementu ze skrzypem. Drożdży mogłabym więcej, ale bardzo chciałam, żeby akcja trwała miesiąc.



Podsumowując ten mega króciutki post- widzę bo babyhairkach, że włosy urosły, ale nie wiem dokładnie ile. Skupiam się bardziej na tym, że w ogóle rosną. Czy się wzmocniły? Nie mam pojęcia :D ale ni wypadają aż tak strasznie jak kiedyś i może to zasługa suplementów, a może cisza przed burzą (nadchodzi sesja :D).

Jeśli któraś z Was chce napisać u siebie o swoich efektach, dajcie znać!

Pozdrawiam,
Gumi

wtorek, 19 maja 2015

74. Dzień dla włosów- Kallos Cherry

Witajcie Kochane :) Dziś czas na dzień dla włosów- w tamtym tygodniu miałam mniej czasu na dopieszczenie ich, ale tym razem się udało ;) zapraszam!



niedziela, 17 maja 2015

73. Recenzja serum do twarzy- Bielenda Super Power Mezo Serum

Hej Kochane :) Dziś post z recenzją serum do twarzy. Nie ukrywam, że lubuję się właśnie w takiej formie nocnej pielęgnacji i po tym, jak świetnie spisało się serum od Babuszki Agafii (recenzja TU), to ogromne nadzieje pokładałam w czymś dostępnym stacjonarnie. Czy serum skadło moje serce? Zapraszam do recenzji ;)





czwartek, 14 maja 2015

72. Zbiorczy haul z Rossmannowskiej promocji.

Hej Kochane! Przepraszam za (kolejny) zastój na blogu, ale w uprzednim tygodniu zmieniłam promotora, staram się wszystko ogarnąć, no a potem bawiłam się na weselu i jakoś zleciało :) dziś przychodzę z moimi zakupami z ostatniej promocji -49%. Myślałam że mniej poszaleję, ale jakoś tak wyszło, że kupiłam całkiem sporo rzeczy. Nie przedłużam i zapraszam :)



wtorek, 5 maja 2015

71. Aktualizacja włosowa- kwiecień

Hej :) mam nadzieję, że Wasze majówki były równie udane jak moja! Czas jednak wrócić do blogowych obowiązków, a dziś przychodzę z włosową aktualizacją. 


zdjęcie z lampą

czwartek, 30 kwietnia 2015

70. Chaotyczne podsumowanie kwietnia- wygrana, filmy, promocje w Rossmannie, kartka dla Kubusia!

Hej! Dziś czas na nową blogową serię, a mianowicie niekosmetyczne podsumowanie miesiąca. Będzie trochę o tym, co robiłam w danym miesiącu, co mnie zainteresowało, kilku ulubieńców... No to co, zaczynamy? :)


wtorek, 28 kwietnia 2015

69. Ulubieńcy kosmetyczni kwietnia.

Hej ;) przepraszam za mały zastój, ale od środy wieczór miałam nawał zajęć. Dziś czas na ulubieńców kwietnia- jesteście ciekawi, co zauroczyło mnie w tym miesiącu? ;)



wtorek, 21 kwietnia 2015

68. Dzień dla włosów- czemu wcześniej nie znałam gliceryny?!

Mój dzisiejszy dzień dla włosów miał się zacząć już wczoraj, natomiast przypomniało mi się, że mam dziś rano zajęcia na uczelni ;) potem dzień trochę mi się przestawił, ale koniec końców przychodzę do Was z moim najnowszym odkryciem!



sobota, 18 kwietnia 2015

67. Przepis na... omlet!

Nigdy nie byłam w kuchni Masterchefem. Nigdy nie lubiłam gotować i zawsze wolałam kupić sobie coś gotowego, niż nad tym popracować. Wszystkie przepisy zawsze wydawały mi się okropnie trudne, a dania, które robiłam, nigdy nie wyglądały tak jak na zdjęciach ;) Jakieś trzy lata temu, od kiedy zaczęłam się spotykać z moim chłopakiem polubiłam gotowanie. Najpierw były to tradycyjne obiadki- filet z kurczaka, ziemniaczki i surówka. W upalne lato królowały naleśniki z lodami i bitą śmietaną, a potem nauczyłam się gotować kolejne rzeczy :) W ubiegłym roku zrobiłam pierwsze w mojej karierze ciasto- o tu możecie je zobaczyć. Pierwszy nie wyszedł idealny, bo nie wpadłam na to że lukier na czekoladowej polewie się rozpuści, ale był przepyszny :D Takich tortów zrobiłam do tej pory cztery, a przy najbliższej okazji zrobię kolejny ;) uwielbiam również piec pierniczki (chociaż drugi rok z rzędu nie mam ich gdzie robić :D)!

Dzisiaj przychodzę do Was z moim ostatnim odkryciem- szybkie danie, które można zaserwować zarówno na śniadanie, obiad w biegu jak i na kolację. Preferuję ten drugi sposób- zwykle nie chce mi się odgrzewać dużego garnka zupy, a taki omlet robię w 10 minut.


Potrzebuję do niego trzech głównych składników- pieczarek, szczypiorku i trzech jajek. Przepis jest banalnie prosty- myjemy i obieramy pieczarki, a potem kroimy je w drobną kostkę. Masło rozpuszczam na patelni i wrzucam pieczarki. Kiedy pieczarki się smażą, jajka "rozbełtuję" i dodaję do nich szczypiorek. Uzupełniam przyprawami- odrobinką pieprzu i małą szczyptą soli, czasem dodaję też szczyptę ziół prowansalskich. Całość wylewam na pieczarki i smażę z obu stron.


Niestety jak mówiłam, moje dania prawie NIGDY nie wyglądają jak te na zdjęciach. Ostatnio mi się udało, ale teraz wzięłam złą patelnię i będę smażyć tylko na małej, bo omlet po prostu przywarł ;) Zdarzyło mi się to pierwszy raz- pewnie się zestresował, że będzie na blogu :P W każdym razie smak wynagradza wszystko!

A jeśli macie ochotę na bardziej wysmakowane przepisy niż taki szybki omlet, odsyłam do bloga mojej koleżanki- jest prawdziwą cudotwórczynią jeśli chodzi o kuchnię i wypieki, a ostatnio u znajomych zjadłam dużo za dużo kawałków jej pysznego Lemon Pie ;) link tu- KLIK!

Pozdrawiam Was serdecznie,
Gumi

czwartek, 16 kwietnia 2015

66. Cera idealna? Krem BB Missha Perfect Cover

Witajcie Kochane :) dzisiaj post skierowany szczególnie do naprawdę bladolicych, i to takich, dla których podkład z drogeryjnej półki jest o pięć tonów za ciemny. Zapraszam na recenzję drugiego podkładu, który jakimś cudem pasuje do mojej cery :)


wtorek, 14 kwietnia 2015

65. Akcja-suplementacja!

Witajcie :) Na dziś zaplanowałam post z akcją, którą sama sobie narzuciłam- jest to Akcja-suplementacja, a wszystko to dla mocniejszych włosów i paznokci :) do dzieła!





piątek, 10 kwietnia 2015

64. Duet z Yves Rocher receptą na piękne włosy!

Witajcie :) Dziś chciałabym Wam przedstawić mój ostatnio ulubiony duet do pielęgnacji włosów- który totalnie skradł moje serce. To co, zaczynamy? ;)




wtorek, 7 kwietnia 2015

63. Starcie tytanów: Gumki Invisibobble vs ich podróbki.

Cześć! Dziś czas na reaktywację dawnej serii, czyli Starcie tytanów ;) Na pierwszy ogień w tym roku idą gumki Invisibobble i ich podróbki. Ciekawi? :)




sobota, 4 kwietnia 2015

62. Pięć hitów z mojej kosmetyczki.

Cześć! Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami moimi absolutnymi hitami kosmetycznymi. Są to produkty, których nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce! Będzie coś do włosów, coś do twarzy i coś z kolorówki. To co, zaczynamy? ;)



sobota, 28 marca 2015

61. Piątek dla włosów- pierwszy raz z Kallos Keratin

Hej :) Po kolejnym tygodniu walki z paskudnym choróbskiem, którego koniec nie wydaje mi się bliski, przychodzę do Was z dniem dla włosów. Bardzo dawno nie dopieszczałam swoich kudełków, ponieważ w chwili obecnej wystarcza im pielęgnacja wspaniałym duetem (o którym niedługo Wam napiszę), natomiast siedzenie w domu zainspirowało mnie do zrobienia czegoś więcej, niż umycia i nałożenia odżywki. Ciekawi? To zapraszam ;)



środa, 18 marca 2015

60. Trzy seriale, które mogę Wam polecić.

Cześć :) Dzisiaj przychodzę do Was z postem o trzech amerykańskich serialach, które uwielbiam i które mogę Wam polecić z ręką na sercu. Jako prawdziwa serialomaniaczka poczuwam się w obowiązku przybliżenia Wam fabuły i zachęcenia do oglądania. To co, zaczynamy?



sobota, 7 marca 2015

59. Wspaniałości ze Świątecznej Spiżarni- mleczko do ciała z czarnych owoców Yves Rocher

Witajcie Kochane ;) dzisiejszy post poświęcam jednemu ze świątecznych prezentów. Mowa tu o mleczku do ciała z Yves Rocher. Byłam bardzo ciekawa jego działania, ale przede wszystkim- zapachu! Ponieważ zostało mi go mniej niż 1/4, uznałam, że zasługuje na osobny post. Jesteście ciekawe? To zapraszam dalej :)




niedziela, 1 marca 2015

58. Serum Babuszki Agafii- czy i na mnie zadziałało zbawiennie?



Rosyjskie kosmetyki z reguły są bardzo osławiane, czy to maseczki do włosów, czy szampony, czy nawet produkty do twarzy. Sama na początku włosomaniactwa wzdychałam do tych kosmetyków, kilka z nich oczywiście musiałam przetestować :D Pod koniec listopada, kiedy skończył się mój ówczesny ulubieniec do twarzy, postanowiłam wypróbować osławione serum Babuszki Agafii ze względu na naturalność składu i wrodzoną ciekawość. Wyczekałam się na nie strasznie, a teraz sięga już dna i czas na recenzję :) Zapraszam!

sobota, 21 lutego 2015

57. Badanie włosa i skóry głowy- czy warto?

Witajcie :) od razu (znowu) przepraszam za kolejną nieobecność, ale tym razem zawiódł mój sprzęt. Na szczęście już jestem i przychodzę do Was z postem, w którym pokażę Wam moje włosy z bardzo, bardzo bliska ;) Zapraszam!

środa, 4 lutego 2015

56. Dzień dla włosów- maska Siedem Sił i olej Naftalan S + aktualizacja styczniowa.

Witajcie po bardzo długiej przerwie! Długo zbierałam się, żeby do Was napisać, a moje postanowienie dwóch postów spaliło się na panewce. Niestety, sesja rządzi się swoimi prawami, i chociaż miałam kilka zdjęć w zapasie to totalnie nie chciało mi się zabierać za pisanie postów. W jednym tygodniu miałam aż sześć zaliczeń/egzaminów z jednodniową przerwą! Ale na szczęście prawie wszystko już za mną i został mi tylko jeden egzamin na 10 lutego, także wracam z nowymi postami i z nową energią! :)