niedziela, 1 marca 2015

58. Serum Babuszki Agafii- czy i na mnie zadziałało zbawiennie?



Rosyjskie kosmetyki z reguły są bardzo osławiane, czy to maseczki do włosów, czy szampony, czy nawet produkty do twarzy. Sama na początku włosomaniactwa wzdychałam do tych kosmetyków, kilka z nich oczywiście musiałam przetestować :D Pod koniec listopada, kiedy skończył się mój ówczesny ulubieniec do twarzy, postanowiłam wypróbować osławione serum Babuszki Agafii ze względu na naturalność składu i wrodzoną ciekawość. Wyczekałam się na nie strasznie, a teraz sięga już dna i czas na recenzję :) Zapraszam!





Serum mieści się w przepięknym, 30 mililitrowym opakowaniu z ciemnego szkła, które mnie osobiście kojarzy się ze stylem vintage i kosmetykami naszych babć. Zielona etykietka opatrzona rysunkami kwiatów i ziół niekoniecznie wiele mi powiedziała, ale kartonik już więcej :) Skład prezentuje się następująco:


Jak widać, w większości same dobroci :)

Jeśli chodzi już o samo działanie, to według mnie serum jest genialne! Ponieważ mam cerę mieszaną (suche policzki, przetłuszczająca się reszta twarzy), staram się jej dogadzać na wszystkie możliwe sposoby. Dlatego o ile na dzień używam lekkiego kremiku, który szybko się wchłania, to na noc nakładam serum, które ma bogatszy skład, ale jest równie lekkie. Na początku troszkę się klei, ale potem pięknie się wchłania. Rano budzę się z miękką, promienną i wypoczętą twarzą. Serum nie podrażniło mnie ani nie wywołało uczulenia. Szczerze powiem, że jestem z niego wybitnie zadowolona i trochę mi przykro, że już się kończy. Chętnie kupię je ponownie, ale nie wiem czy teraz nie przetestuję czegoś nowego ;)

Jeśli chodzi o cenę produktu, to ja płaciłam coś w okolicach 19zł plus przesyłka. Niestety ze sklepem miałam więcej problemów niż to było warte i czekałam na paczkę prawie 2 tygodnie. Zdarza się i tak ;)



Jednak produkt ma jedną zasadniczą wadę- jest nią pipetka, która ma nam nabierać określoną ilość produktu. O ile produktu jest w opakowaniu dużo, to można go zebrać z pipety, jeśli tak jak to było w moim przypadku. Niestety, teraz pod koniec pipeta jest za krótka i wydobycie produktu jest ciężkie i czasochłonne. Mimo tych wszystkich wad serum jest zdecydowanie godne uwagi :)

Miałyście kiedyś styczność z tym produktem? Jaka jest Wasza opinia?
Pozdrawiam,
Gumi

PS macie ochotę poczytać posty mniej kosmetyczne? Planuję napisać coś o moich studiach, z racji tego, że mam już przedmioty typowo kierunkowe :) Również chętnie podzielę się z Wami moimi przemyśleniami po półtora roku świadomej pielęgnacji. 

13 komentarzy:

  1. Będę musiała je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że Ci się sprawdziło! <3 Pisaj pisaj, dużo pisaj! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tym serum, szkoda że musiałaś tak długo czekać na paczuszkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano niestety, podejście do klienta tutaj zawiodło ;)

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam ale chętnie wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze kiedys wyprobowac ;) mniej kosmetyczne posty mile widziane! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieram materiały do takiego posta! ;)

      Usuń
  6. Nie miałam, ale słyszałam wiele dobrego o produktach z tej serii. :-)
    Pozdrawiam i obserwuję. Zapraszam na rozdanie na moim blogu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Polecam, suchą skórę również dobrze nawilży :)

      Usuń
  8. Mam podobny typ cery do Twojej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)