wtorek, 5 maja 2015

71. Aktualizacja włosowa- kwiecień

Hej :) mam nadzieję, że Wasze majówki były równie udane jak moja! Czas jednak wrócić do blogowych obowiązków, a dziś przychodzę z włosową aktualizacją. 


zdjęcie z lampą



W tym miesiącu moja pielęgnacja była naprawdę mało skomplikowana. Zwykle używałam duetu z Yves Rocher (recenzja TU), ewentualnie jakiejś maski na kilka minut. Zdarzyły mi się dwie niedziele dla włosów- słaby wynik jak na włosomaniaczkę ;D Doszłam do takiego włosowego etapu, że ani te włosy długie, ani krótkie, nie wiadomo co z nimi zrobić i ogólnie częściej się na nie wkurzałam i związywałam, niż nosiłam rozpuszczone.


zdjęcie bez lampy z odrobinę podkręconym kolorem


W tym miesiącu odkryłam też glicerynę (klik), ale póki co użyłam jej tylko wtedy, bo tak to naprawdę nie mam kiedy i słabo się wyrabiam z codziennymi obowiązkami. Ostatnio ciągle jestem poza domem, a jak już jestem w domu, to non stop robię jakieś prace (dzisiaj np. mama pomaga mi szyć kukiełkę :D), próbuję czytać artykuły do licencjatu, zajmuję się też różnymi innymi rzeczami i nie mogę się do niczego zmobilizować.




Wciąż się suplementuję, póki co opuściłam tylko jeden dzień (właśnie w majówkę), ale po prostu przedłużę swoją akcję o jeden dzień ;) zauważyłam jakby nowe bejbiki, ale nie do końca wiem czy to już one, czy takie były, a ja nie zauważyłam :D

W tym miesiącu pokusiłam się też o zmierzenie włosów w kucyku i byłam mega pozytywnie zaskoczona! O ile mam całkiem spory problem z wypadaniem (tzn. moje włosy są wszędzie tam gdzie nie powinny- na pościeli, w skarpetach, w odpływie, na dywanie...), trochę przestałam na to zwracać uwagę i z ciekawości zmierzyłam obwód. W kucyku mam, uwaga... 10cm! Może moje włosy nie wyglądają imponująco na zdjęciach (i teraz na żywo też nie), ale są całkiem grube i cieszę się z takiego wyniku :)

Plan na maj? Zdecydowanie więcej olejowania na glicerynę, picie skrzypokrzywy i być może suplementacja Calcium Panthotenicum. Kiedyś je miałam, ale nie pamiętam już efektów. Kupiłam też Kallosa Cherry i chciałabym go dokładnie przetestować.

A jak Wasze włosy w kwietniu?

Pozdrawiam,
Gumi

15 komentarzy:

  1. Nygusy prawie nie urosły a baaardzo intensywnie dbałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooj, może to przez inny czynnik?

      Usuń
  2. Ale masz grubasy <3 Misia, kliki Ci nie działają!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa jak Ci sie sprawdzi nowy kallos ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozazdrościć takiej grubości :)).

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę obwodu kucyka *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. szampon dove + odżywka garnier + maska kallos czasami :p
    ale ze mnie żadna włosomaniaczka :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nawet się tego nie spodziewałam :D dawałam sobie jakieś 7cm.

      Usuń
  8. super! gratuluję takiego wyniku kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ej Misia, tak sobie myślę, że chyba też będę takie aktualizacje robić :) Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)