poniedziałek, 8 czerwca 2015

77. Zakupy z apteki Dbam o Zdrowie, sklep Ziaja, Rossmann

Cześć Kochane! Nie macie pojęcia jak za Wami tęskniłam! Ostatnie dwa tygodnie były po prostu bardzo męczące i jedyne, co mi się marzyło, to odpocząć i nic nie robić :) O ile w ostatnim tygodniu maja sporo się uczyłam na zaliczenie, to wtorek przed długim weekendem był po prostu kulminacją wszystkiego, na szczęście prace zaliczeniowe oddane, kolokwia pozdawane, a przede mną trzy ostatnie egzaminy. Mam nadzieję, że wszystkie zdam pomyślnie i możecie trzymać za mnie kciuki- będzie mi bardzo miło ;)

Dzisiaj pokażę Wam moje zakupy z maja; między innymi z apteki Dbam o Zdrowie, gdzie w połowie maja (!) złożyłam zamówienie. Wszystko przebiegło sprawnie, a czy ja jestem zadowolona z zakupionych rzeczy? ;)






Całe zakupy zrobiłam ze względu na jednego, zielonego gagatka. Mowa tu o żelu aloesowym z Gorvity. Pełno pochlebnych recenzji na moich ulubionych blogach sprawił, że musiałam go mieć :D O ile był wszędzie, to na doz.pl wyszedł mnie najtaniej- 12 zł z groszami. Trochę już go używam i powiem Wam, że się polubiliśmy. Miałam go okazję używać niestety tylko do twarzy, ale moje włosy już mają na niego chrapkę ;D 

Jeśli zaś chodzi o Alantan Dermoline krem lekki, to spodziewałam się czegoś lepszego. Dziewczyny z cerą tłustą chwaliły go, że szybko się wchłania i jest dobry pod mejkap. U mnie- nic podobnego. Czekam całe wieki aż łaskawie się wchłonie, a jak już, to makijaż średnio na nim wygląda. Plus za nawilżenie, co faktycznie robi, ale ja nie do końca tego potrzebuję. 6zł z groszami to nie majątek, ale szkoda, że go kupiłam.


Kiedy zobaczyłam na stronie skład żelu do higieny intymnej Fitomed, to już wiedziałam że będzie mój. Dawno nie widziałam tak fajnego, naturalnego produktu. Używam go już jakiś czas (czego nie widać, bo fotki zrobiłam od razu po zakupach :D) i jestem z niego bardzo zadowolona. Nie powoduje nieprzyjemnego pieczenia czy swędzenia, dobrze myje i ogromny plus za skład! Kosztuje niewiele ponad 8 zł.

Aqua, Saponaria Officinalis Root Extract, Salvia Officinalis Extract, Althaea Officinalis Root Extract, Echinacea Purpurea Officinalis Extract, Plantago Lanceloata Officinalis Extract, Sodium Laureth Sulfate, Coco Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Lactic Acid, Parfum, Dmdm Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone.
(źródło)


Tę emulsję jakiś czas temu polecała Kajmanowa w swoim filmiku. Wysłałam mamę do apteki jakieś pół roku temu właśnie po tę emulsję do mycia twarzy Anida, ale stacjonarnie jej nie mieli. Koniec końców przywędrowała do mnie teraz... No i wow, duże WOW :) lubię oczyszczać nią cerę rano, jest naprawdę delikatna dla skóry, i po myciu (w przeciwieństwie do żeli peelingujących, jakich używam) pozostawia ją miękką i nawilżoną. Plus za pompkę i ogromną pojemność (300 ml). Kosztowała niecałe 8zł ;)


Ostatnie rzeczy z doz.pl to dwa kremy Anida. Nie wiem, czy słyszeliście o tej firmie, ale kremy mają naprawdę super! Te akurat są w sporej tubie 100 ml, ale kiedyś miałam mniejsze i też były super. Kupiłam dwa, bo ten, którego używałam zabrał mi mój chłopak (czyli on też lubi ten krem, co jest dla mężczyzn niespotykane! :D), także jeden dla mnie, a drugi dla Mamy Ukochanego. Nie wrzucę go już raczej do torebki, ale stoi dumnie przy biurku i ratuje moje dłonie przed wysuszeniem.


Podczas promocji w Rossmannie skusiłam się tylko na ten olejek do twarzy. Naprawdę pięknie nawilża, ale ja takiej kąpieli nawilżającej potrzebuję raz w tygodniu. Na co dzień wybieram stałych ulubieńców, do których właśnie wróciłam :D olejek z pewnością przetestuję na włosach! W promocji kosztował mnie około 6zł.


Jeśli czytasz mnie od dłuższego czasu to bez problemu wyłonisz ulubieńców ;) krem nawilżający-matujący 25+ jest jednym z nich. Uwielbiam go za szybkie nawilżenie, wchłanianie się do matu i śliczny zapach. Byłam pewna, że pisałam Wam jego recenzję, ale widocznie nie. Muszę koniecznie nadrobić to niedopatrzenie! Kosztuje zwykle około 10zł, także polecam wypróbować tym, którzy jeszcze tego nie zrobili!
Za to recenzję kremu mikrozłuszczającego z kwasem migdałowym pisałam Wam tu (KLIK!) i mam nadzieję, że doprowadzi moją cerę do porządku, bo to co się teraz z nią dzieje to jakaś masakra. Z podkulonym ogonem wracam do Liści Manuka, bo niestety inne (nawet droższe) produkty nie mają takiego działania. Tym razem kosztował około 11 zł i żałuję, że nie kupiłam go na Rossmannowskiej promocji.
Orzeźwiający peeling do twarzy i ciała to u mnie nowość. Chciałam jakiś tani peeling do ciała, nie napakowany parafiną. Mam nadzieję, że ten się sprawdzi, bo kosztował 5,50 zł w firmowym sklepie Ziaji.
Antyperspirant bloker do stóp kupiłam ze względu na upały. Moje stopy są mega złośliwe, i nie dość że są bardzo szorstkie i suche, to się pocą. Niby ludzka rzecz, a jednak uprzykrza życie ;) Mam nadzieję że się sprawdzi i trzymam za to kciuki :D

To koniec moich zakupów. Łącznie wydałam na wszystko w ciągu 2 miesięcy 80zł i tylko z jednej rzeczy jestem niezadowolona. Myślę, że fajnie czasem wypróbować coś nowego, ale jednak to do ulubieńców wraca się mimo wszystko ;)

W najbliższym czasie będzie mnie nieco mniej na blogu. Po środowym egzaminie mam najgorszy egzamin świata 16 czerwca, a potem ostatni 18. Po 18 posty będą wskakiwać normalnie, do tego czasu- z autopublikacji. Oczywiście będę tu obecna co najmniej raz dziennie i odpowiem na ewentualne komentarze a także przejrzę Wasze blogi :)
Zapraszam też na instagrama (KLIK), tam postaram się być nieco częściej.

Co ciekawego sobie ostatnio kupiłyście?
Pozdrawiam,
Gumi

13 komentarzy:

  1. Świetne zakupy ;) Produkty Fitomedu są bardzo dobrze, jednak żelu do higieny intymnej nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze w końcu dorwać ten żel aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że Alantan się nie sprawdza tak jak powinien. Żelu aloesowego używam dosłownie do wszystkiego :D Zaciekawiły mnie kremiki do rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie je przetestuj, są super :)

      Usuń
  4. Swietne zakupy pielegnacyjne ;)) zaciekawilas mnie ta emulsja micelarna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tę emulsję micelarną z Anidy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz czesciej slysze pozytywne opinie o produktach firmy Anida :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra i przede wszystkim polska firma! :)

      Usuń
  7. Mnie też korci ten żel aloesowy na kłaczki szczególnie, bo latem będą bidulki potrzebowały meganawilżenia :) A w temacie stóp to możemy sobie przybić piątkę, albo jeśli chcesz to nawet piętkę :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama mam chrapkę na ten żel aloesowy, może się kiedyś skuszę jak wzmocnię się finansowo :) Też mam ten krem z Ziaji z serii Manuka i jak na razie sprawdza mi się dobrze, stosuję co drugi dzień, nie podrażnia i nie zapycha porów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też szkoda mi było na niego tych 13 zł, ale jest bardzo wydajny i nieprędko się skończy :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)