czwartek, 11 czerwca 2015

78. Płyn micelarny idealny dla wrażliwych oczu- Ziaja oliwkowa

Hej Kochane! Dziś jest piękna pogoda, a co za tym idzie- nie chce się uczyć :D ja jestem już po pierwszym egzaminie, a  dodatku zostałam nagrodzona za moje refleksje odnośnie moich praktyk, z czego jestem mega dumna :)

I z okazji tego gorącego dnia czas na recenzję czegoś, co da ulgę naszej skórze i oczom. Długo szukałam idealnego płynu micelarnego- taniego, szeroko dostępnego i przede wszystkim- takiego, który nie szczypie w oczy. Nie noszę soczewek, ale na co dzień jestem okularnicą, a moje oczy są dla mnie bardzo ważne. Mam niewielką wadę, ale już taką, że bez okularów nie poprowadzę samochodu ani nie pójdę na wykład. No i są niezwykle wrażliwe- jeśli cokolwiek je podrażni, przez cały dzień są czerwone, a wieczorami bardzo zmęczone i pieką. 
Znalazłam jednak na to sposób- płyn micelarny, który naprawdę nie podrażnia oczu! Zapraszam na recenzję ;)





Płyn dostajemy w niewielkiej, 200ml buteleczce. Jak wiecie, jestem fanką ziajowego designu, także i ta butelka mnie urzekła ;) Ma piękny, zielony kolor, no po prostu uciecha dla oka.

Sam płyn jest przezroczysty, ma delikatny, nienachalny zapach. Konsystencja- oczywiście lejąca. Wydobywamy go przez tak zwany dziubek- czyli opakowanie zamykane na "klik", z niedużą dziurką. Dozuje odpowiednią ilość produktu i nigdy nie wylewa mi się za dużo.

To tyle jeśli chodzi o sprawy techniczne. No a jak to z tym jego działaniem? Jak już wspominałam- absolutnie nie podrażnia oczu. Nie zdarzyło mi się, żeby po jego użyciu były czerwone, piekące i podrażnione, mimo, że czasami, przy zbyt dużej ilości płynu na waciku się do nich dostawał. Dokładnie zmywa tusz (a mam zawsze sporą jego warstwę), cienie i brwi. Nie spowodował wzmożonego wypadania rzęs, a i takie płyny się zdarzały.
Jeśli chodzi o zmywanie twarzy- wolę to robić płynem, ale najpierw dokładnie przecieram twarz wacikiem z płynem. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia skóry i przynosi ogromną ulgę ;) w upalne dni, kiedy nie nosiłam podkładu, przecierałam twarz od czasu do czasu płynem i powiem Wam szczerze, że było mi dużo przyjemniej- oczyszcza skórę z sebum i nie jest już taka rozgrzana.

Dla zainteresowanych- skład- jak dla mnie bardzo przyjemny ;) :


Koniec końców- wystawiam mu mocną piątkę w studenckiej skali ocen i zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej. Używam go już od kilku miesięcy, a zużycie jest niewielkie. Jedyny jego mankament to to, że urwał mi się jeden "dzyndzel", który trzyma zamknięcie, ale opakowanie nie stało się w ten sposób mniej szczelne. Kosztuje około 9zł, znajdziecie go w Rossmannach i innych drogeriach, a także w sklepach firmowych Ziaji. W internecie również szeroko dostępny.

Miałyście? Używałyście? Dajcie znać ;)

Pozdrawiam,
Gumi

8 komentarzy:

  1. Do tej pory nałogowo używałam płyn micelarny Bioderma, ale z racji, że bardzo lubię Ziaję, to chętnie wypróbuję ten :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioderma trochę nie moja półka cenowa, ale słyszałam o niej sporo dobrego :)

      Usuń
  2. Ulga z Ziaji jest średni, więc muszę spróbować tego! :) .

    OdpowiedzUsuń
  3. Bede o nim pamietac, jak wykoncze zapasy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja myślę! Nie powinien Cię szczypać w oczy :)

      Usuń
  4. ja mam taki niebieski i bardzo go lubie :) ten z checia wyprobuje :) obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)