wtorek, 14 lipca 2015

86. Szczotka Donegal- kolejny odpowiednik słynnej Tangle Teezer?

Cześć Kochane :) Dzisiaj przedstawię Wam mój zakup z okolic kwietnia/maja. Byłam w jednej z drogerii w Rawie Mazowieckiej i ta szczotka rzuciła mi się w oczy. Nie kosztowała wiele, dlatego postanowiłam ją przetestować. Co mogę powiedzieć po dwóch miesiącach użytkowania- zapraszam dalej :)



Zwykle staram się nie kupować szczotek ani innych czesadeł. Mam oryginalną TT i jej kompaktową wersję i więcej mi nie potrzeba. Wzdycham co prawda do Olivii Supreme Combo od kiedy przeczesałam nią włosy u Bijum, ale póki co to nierealnie marzenie...
Zanim jednak dotarłam do Krakowa, ba, zanim napisałam pierwsze egzaminy, w moje łapki wpadła niepozornie wyglądająca szczotka firmy Donegal. Leżała sobie na półce w drogerii Laboo w Rawie, a ja miałam do wyboru jedną z trzech wersji- odpowiednika kompaktowego Tangle Teezera, podobnej kształtem do D'Meli Melo, albo właśnie tą. Że ta była najtańsza, wylądowała w koszyku, a ja byłam ciekawa, czy dorówna oryginałowi.


Szczotka jest naprawdę porządnie wykonana, nie to co Biedronkowe odpowiedniki z tamtego roku. Nic nie odpada, nic się nie luzuje, szczotka nie rozkłada się na pół- jest moc. Nie widać też klejenia, co może nie jest najważniejsze, ale z pewnością dobrze świadczy o producencie. Plastik, z którego wykonana jest "trzymana" część jest jednak zdecydowanie twardszy i gorszej jakości niż oryginalna szczotka. Plus za piękne, pastelowe kolory :)


Igiełki są podobne do tych z Tangle Teezera. Są krótsze, średnie i dłuższe, w sumie naliczyłam cztery długości. Są wykonane z dość miękkiego plastiku, nie odginają się i po przeczesaniu wracają na swoje miejsce. Jednak wyraźnie czuć, że do specyficznej miękkości TT im daleko ;) Mimo wszystko nie niszczą włosów i dobrze się nią czesze.

Do czego jej używam? Głownie czeszę nią włosy gdy używam suchego szamponu, bo łatwiej ją wyczyścić i szybciej schnie niż Tangle Teezer. Używam jej też do rozprowadzania odżywek i olei o ile czeszę wtedy włosy. Nie jest to zła szczotka, i jeśli nie dysponujecie środkami na szczotkę Tangle Teezer lub nie jesteście przekonane, czy warto płacić 25zł za kawałek plastiku, polecam wypróbowanie tańszej wersji. Znajdziecie je z pewnością w Rawskiej drogerii Laboo, bo nigdzie więcej ich nie widziałam, ale przypuszczam że w wielu miejscach możecie je znaleźć :) Koszt- około 8zł. 

Podsumowując- szczotka jest fajna jako dodatek lub dla osób, które nie są przekonane do oryginalnego Tangle Teezera. Jeśli jednak jesteście szczęśliwymi posiadaczkami TT myślę, że ta szczotka niczym nowym Was nie zachwyci ;)

Miałyście styczność ze szczotkami firmy Donegal? Jakie są Wasze opinie na ich temat?

Pozdrawiam serdecznie,
Gumi

18 komentarzy:

  1. Kupiłam tą szczotkę szwagierce (w wersji kompaktowej) i jest zadowolona. Twierdzi, że nie widzi różnicy między czesaniem się moją szczotką, a jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnicy sporej może i nie ma, ale jakoś TT czesze mi się lepiej :)

      Usuń
  2. Tych nie miałam, ale mam już chyba przeszło rok podróbkę TT z Biedronki właśnie i wypraszam sobie, bo moja się nie łamie ani nic z niej nie odpada ;D
    No pięknego koloru ona nie ma...ale ważne, że działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie to, że ją wyrzuciłam pokazałabym Ci, w jakim była stanie po kilku tygodniach użytkowania- rozpadła się na pół, kilka ząbków się wyłamało :D tamta znowu była zbyt miękka :D widocznie trafiłam na felerny egzemplarz, dobrze że Twoja się trzyma!

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba, szczególnie Twoja wersja :) Gdybym nie miała TT, na pewno bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba kupiłabym z ciekawości, jeśli gdzieś bym trafiła.
    Oryginalnej TT nie zamierzałam nigdy kupować. Moje włosy są trochę za delikatne i plączące aby je czesać na sucho czymś tak gęstym. Ze 3 lata temu raz miałam styczność z TT (na bardziej porowatych, przypalonych farbą włosach) i nie polubiłam. Może teraz byłoby inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam bardzo gęste i grube włosy, ale z plątaniem mam spory problem. Nie wyrywa i nie łamie, ale warto pamiętać, że czeszemy najpierw dół kierując się ku górze :)

      Usuń
  5. Mam kompaktowa wersje tej szczotki z Donegal i jest bardzo fajna :) kupilam ja zeby zobaczyc czy TT przypadnie mi do gustu. Teraz wiem, ze kiedy ta skonczy swoj zywot zaiwestuje w oryginal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotki są dość dobrze wykonane, więc trochę poczekasz aż skończy swój żywot :D

      Usuń
  6. To ja zostanę przy TT i kupię sobie jeszcze szczotę z dzika, a co! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Od niedawna używam TT, ale nigdy nie miałam wielkich problemów z rozczesywaniem włosów. Myślę, że tańsza wersja również by mi podpasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lovely post, happy Friday! :)

    http://itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam Tangle Teezer i świetnie się spisuje. Nie miałam jeszcze żadnego odpowiednika. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba pozostanę przy oryginale :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myśle, że fajnie byłoby mieć ją do takich rzeczy jak wspomniałaś w poście, przeczesania włosów z odżywką czy olejami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)