wtorek, 1 września 2015

92. Projekt denko- lipiec/sierpień.

Cześć :) Dziś czas na projekt denko. Rzadko pojawia się na blogu, ponieważ najczęściej zapominam o pustych opakowaniach i od razu je wyrzucam. Przy odgruzowywaniu pokoju i przejrzeniu łazienkowego arsenału znalazło się kilku gagatków, których czas dobiegł końca. Jesteście ciekawi mojej opinii? Zapaszam :)


1. Receptury Babuszki Agafii- maska drożdżowa do skóry głowy. - nie kupię ponownie

Kiedyś Wam o niej wspominałam, zachwalałam, były ochy i achy... Ale chyba nigdy nie wspomniałam, że to ona była prowodyrką mojego łupieżu. Oprócz pięknego, ciasteczkowego zapachu i szybkiego porostu zapewniła mi biały proszek na głowie, z którym zmagam się do dziś i nie mogę sobie poradzić. Może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby?

2. Bingo Spa, maska do włosów z glinką Ghassoul - nie kupię ponownie

Kupiłam ją na początku włosomaniactwa i próbowałam zużyć jako maskę pod olej w tamte wakacje. Niestety, szału nie robiła w żadnej konfiguracji, a zużyłam ją do golenia nóg. Moja opinia o firmie Bingo Spa niestety się utrzymuje- miałam kilka ich produktów i nic mnie nie zachwyciło.

3. Gloria, maska do włosów - kupię ponownie

Gloria należy do moich ulubieńców wszechczasów- świetnie nawilża włosy i przyjemnie mi się jej używa. Do tego jest śmiesznie tania- w Auchanie możecie ją dorwać za piątaka (a Auchan teraz instaluje się w miejsce większości Realów, także jest duże prawdopodobieństwo, że i u Was się znajdzie ;). Czego chcieć więcej? 

4. Yves Rocher, odżywka odbudowująca - kupię ponownie

Jak już dobrze wiecie, odżywka robi szał na moich włosach i świetnie się dogadujemy. Wspominałam o niej TU, także gdybyście byli ciekawi- zapraszam :)


5. Żel pod prysznic Balea, Paradise Beach - być może kupię ponownie

Żele Balea są dla mnie łudząco podobne do Isany- piękne zapachy i może lepsza szata graficzna. Dla mnie jednak żel pod prysznic ma za zadanie mnie umyć i ładnie pachnieć- i Balea świetnie spełniła zadanie. Przywiozłam go z Krakowa przy okazji wizyty u Agi, i jeśli gdzieś się nawinie to możliwe, że go kupię.

6. Próbka La Roche Posay Cicaplast - nie kupię pełnowymiarowego opakowania

Ostatnio od babci dostałam kilka próbek z firmy La Roche Posay. Ten balsam fajnie koił moją twarz, ale jego cena jest bajońska i szkoda byłoby mi na to pieniążków.

7. Ziaja, Liście Manuka, żel z peelingiem - być może kupię ponownie

W tamte wakacje zyskał miano ulubieńca, a teraz mam do niego mieszane uczucia. To wina mojej cery, która nijak nie chce się unormować... Na chwilę obecną mam kilka innych żeli, ale gdy się skończą jest duże prawdopodobieństwo, że znowu u mnie wyląduje.

8. Inglot, podkład AMC LW100 - kupię ponownie

Jak wiecie ten podkład jest moim ulubieńcem- ma idealny kolor i fajnie się spisuje. Jego data ważności minęła i zostało go może na dwie, trzy pompki, dlatego ląduje w denku i wróci do mnie po wykończeniu Misshy. Jedynym jego minusem jest brak SPFu.

9. Ziaja, Liście Manuka, pasta oczyszczająca - kupię ponownie

Pasta nadal sprawdza się tak samo świetnie, jak w ubiegłe wakacje. Oczyszcza skórę i jestem z niej bardzo zadowolona. Z pewnością zawita do mnie z powrotem :)


To by było na tylu moich ulubieńców. Macie podobne odczucia do moich czy wręcz przeciwnie?

Pozdrawiam,
Gumi

PS dziękuję Wam ogromnie za 100 obserwatorów! Bardzo się cieszę, że mam dla kogo pisać, i że większość komentarzy nie brzmi "miałam", "chcę go mieć", "nigdy nie słyszałam o tym produkcie", tylko wysilacie się i piszecie do mnie bardziej personalnie :) Mam nadzieję, że będzie Was przybywać!

PS2 obecnie mam dwa tygodnie urlopu, a nauka ciężko mi idzie- jako absolutny wybryk natury wbrew wszystkiemu przeziębiłam się przy 30* upale... :D chciałabym z okazji wolnego wprowadzić pewne zmiany na bloga i mam nadzieję, że Wam się spodobają :)

PS3 pozdrawiam mojego Tatę i moich Dziadków, którzy zaciekle śledzą mojego bloga! :))

24 komentarze:

  1. Muszę w końcu wypróbować tej Glorii i odżywki z YR:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę nigdzie dorwać maski Gloria a bardzo, bardzo chcę!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie masz w okolicy Auchana? Poszukaj w internecie, na pewno znajdziesz :)

      Usuń
  3. Gloria i maska z Yves Rocher tez sprawdzają się u mnie super! :)
    Pastę z Ziai tez miałam, a nawet wciąż mam. Troszkę zbyt drażniąca dla mnie, ale od czasu do czasu da się używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam pasty średnio raz-dwa razy w tygodniu, jak dla mnie jest super ;)

      Usuń
  4. Ale dawno mnie tu nie było... mam prawie miesięczne zaległości w czytaniu blogów ;(
    Wiesz, że uwielbiam denka! ;D z Twojego miałam tylko pastę z ziaji, ale co do żeli z balea i produktów bingo spa mam podobne zdanie ;)
    No i gratuluję każdego obserwującego ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Twoich denkach zauważyłam że uwielbiasz :D dziękuję <3

      Usuń
  5. Miałam ten żel Balea i zapach miał cudowny, szkoda że ta maska drożdżowa wywołała u Ciebie taki łupież ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach faktycznie śliczny :) no niestety, bo pięknie przedłużała świeżość włosów...

      Usuń
  6. O rany, trochę się nazbierało tych produktów ;)
    Ciekawe opinie, a co do Glorii to chyba i ja muszę się w nią zaopatrzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś Glorią i stosowałam ją głównie jako bazę do tworzenia masek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też się bawiłam w tworzenie masek- teraz moje włosy już nie są takie wymagające :) poza tym nie do końca lubię się w tym babrać... Mam okropne wspomnienia zielonej łazienki po spirulinie :D

      Usuń
  8. Z Ziaji z serii Manuka używałam tylko kremu na noc i bardzo go polecam :) Kusi mnie ta odżywka z Yves Rocher, być może zawitam do ich sklepu kiedy skończę swoją starą z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten krem w tamtym roku i też byłam zachwycona, ale teraz to chyba dla mnie trochę za mało :( koniecznie zaopatrz się w tą odżywkę!

      Usuń
  9. Pasta z Ziai wymiata a Glorii ani razu nie widziałam :(
    U mnie chyba nikt ze znajomych mnie nie śledzi :D uff :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mnie śledzi kilka koleżanek, no i rodzina, ale nie przeszkadza mi to- wręcz przeciwnie, to bardzo miłe :)

      Usuń
  10. Zdrówka Kochana! Ja też w upały zmagałam się z przeziębieniem. Jesteśmy mega zdolne :D
    Gratuluję denka :) Szkoda, że maska drożdżowa spowodowała łupież, moim włosom nie zaszkodziła. A pastę Ziaja uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) oj tak, ta pasta im się szczególnie udała :)

      Usuń
  11. W tym tygodniu kupuję wreszcie maskę Glorię! Chyba wezmę hurtowo, skoro już będę w Auchan :P Marzy mi się też Kallos Crema al latte i Kallos Silk. Planuję akcję regenerację :) Apropos maski drożdżowej - przykro mi, że wywołała łupież, niegodziwa, u mnie była OK i ten piękny zapaszek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silka nie kupuj, jest tyle innych fajnych Kallosowych masek! Bierz hurtem, najwyżej rozdasz jak Ci nie podpasuje ;)

      Usuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)