środa, 9 września 2015

94. Dzień dla włosów- peeling cukrowy i nowe kosmetyki.

Cześć! Dziś zaproszę Was na post typowo włosowy. Wczoraj postanowiłam je trochę dopieścić, a ponieważ kupiłam kilka nowych produktów włosowych, to musiałam je przetestować :) Do tego dziś pierwszy raz w życiu zdecydowałam się na peeling cukrowy. Jak wrażenia? Czytajcie dalej! ;)







Faktyczny dzień dla włosów zaczęłam wczoraj od naolejowania włosów na mieszankę wody i gliceryny. Zawinęłam włosy w koczka i poszłam spać. Rano okazało się, że włosy wypiły prawie cały olej i były suche- nie wiem czy się cieszyć czy nie, bo w sumie muszą być bardzo spragnione pielęgnacji, ale przecież często je olejuję i odżywiam...


Następnie umyłam włosy szamponem przeciwłupieżowym z Ziaji zmieszanym z cukrem. Na początku było to trochę dziwne uczucie, ale bardzo przyjemne ;) Obawiałam się, że cukier może zostać gdzieś na skalpie, ale rozpuścił się i nie miałam więcej obaw. Jeśli chodzi o szampon- bardzo dobrze się pieni i pachnie czarną rzepą- strasznie lubię ten zapach i dobrze mi się kojarzy.

Po wykonaniu peelingu spłukałam włosy i nałożyłam na pół godziny maskę Masło kakaowe również z Ziaji. Kupiłam ją Agnieszce w okolicy Świąt i Jej urodzin, a potem jakoś o niej zapomniałam. Teraz postanowiłam ją przetestować i pierwsze co mogę powiedzieć to że pachnie o-błę-dnie! Zapach utrzymuje się na włosach i chce się tylko te kudełki wąchać ;) Coś dla prawdziwych maniaków kakao lub czekolady ;) 


Po upływie pół godziny spłukałam maskę i wysuszyłam włosy głową w dół suszarką z chłodnym nawiewem. Od ucha w dół wmasowałam jedną pompkę serum z Marionu. A jak zareagowały na to wszystko włosy?


Dziś serwuję Wam tylko takie zdjęcie- niestety, nie mam dziś fotografa, a aparat nawet nie chce współpracować :( musicie mi uwierzyć na słowo, że kudełki są dociążone, miękkie i łatwo się rozczesują. Do tego przecudnie pachną i ślicznie błyszczą. Skalp jest lekko ukojony, mam nadzieję, że po częstszym peelingowaniu uda mi się wygrać nierówną walkę z łupieżem.


To zdjęcie świetnie oddaje stan włosów- mniej więcej tak wyglądają w świetle dziennym :) Jak widzicie zastosowałam filtr do tego zdjęcia, ale chciałam, żebyście mogli skupić się na pojedynczym kosmyku, a nie na reszcie pokoju czy mojej twarzy ;) Jestem ostatnio zachwycona ich kondycją, a systematyczne olejowanie przynosi efekty.


A jak tam Wasze włosy? :)

Pozdrawiam,
Gumi

13 komentarzy:

  1. Na łupież u mnie dobrze spisuje się Ketoxin :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie one długie już są!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne masz włosy <3 ale ładnie błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy ja bede mogla zafundowac wlosom taka pielehgnacje..:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kosmetyki z Marion :) Muszę wypróbować maseczkę z Ziaji, bardzo lubię tą serię z masłem kakaowym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę koniecznie wypróbować tą maskę Ziaji :) Cudowne włosięta :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest błysk! :) Też muszę wypróbować taki cukrowy peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale Ci się błyszczą te włosy <3
    I faktycznie mocno Ci urosły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne włoski :)
    Moim też muszę zrobić taki dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O jak ja dawno nie robiłam peelingu łepetyny. Aż przy nastepnym myciu sobie zrobię :)

    Jaram się tymi Twoimi blond włosami, oddaj mi je :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tą serię kakową z Ziaji ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobają mi się Twoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)