czwartek, 15 października 2015

96. Jesienne zakupy z Golden Rose

Cześć! Ostatni miesiąc był dla mnie totalną udręką- poprawki, nowy rok akademicki, wdrożenie się w zajęcia, praktyki... Nie obyło się bez zawirowań i nerwów, ale póki co jestem do przodu i mam nadzieję, że uda mi się wrócić na stałe. Było mi przykro zostawiać Was bez postów, ale nie miałam przez jakiś czas totalnie motywacji żeby gdziekolwiek tu zaglądać. Nie miejcie mi tego za złe- chyba przerwa od blogowania dobrze mi zrobiła.
Dzisiaj zapraszam Was na moje mini-mini zakupy, które poczyniłam w przeciągu ostatniego półtora miesiąca w sklepie Golden Rose. Szczerze mówiąc uwielbiam tę markę- niskie ceny, świetne produkty i szeroka dostępność przemawiają za zakupami. Obsługa w jednym z łódzkich punktów trochę mnie zawiodła, ale o tym może innym razem ;) przejdźmy do przyjemniejszej części!




Zakupy zaczęły się od dwóch pomadek, których kolory skradły moje serce. Mowa o Golden Rose Velvet Matte Lipstic w kolorze 02 i Matte Lipstick Crayon w kolorze 10. Są to idealne dzienne kolory, nienachalne, ale zdecydowanie widać, że macie umalowane usta. Jak na swoją cenę, czyli 11,90 zł są bardzo trwałe- nie zmazują się przy piciu, ale jedzenia nie przetrwają. Bez szamania czegokolwiek trzymają się około 5 godzin.
Ich dodatkową zaletą jest to, że zostały uznane przez Maxineczkę jako odpowiedniki najpiękniejszej pomadki na świecie- jeśli jeszcze ktoś nie widział, zapraszam na filmik (KLIK). Może kolor spodoba Wam się tak jak mnie!



Od lewej- GR Vevlvet Matte 02, GR Matte Lipstick 10

Oczywiście nie mogłoby się obyć bez lakierów! Od dłuższego czasu stawiałam na hybrydy, ale ostatnio się z nimi nie dogadywałam, więc musiałam uzupełnić kolekcję zwykłych lakierów. Postawiłam na dwa cielaczki, jeden żywy odcień malinowej czerwieni i lakier nawierzchniowy.



Lakiery z serii WOW! mają to do siebie, że są malutkie, tanie (3,90 zł) i szybko się je zużywa. Po obejrzeniu wszystkich swatchy w internecie padło na numery 09 i 04. Pierwszy to rozbielony róż, a drugi to typowy rozbielony beż. Jestem pewna, że będą ślicznie wyglądać na paznokciach, ale póki co moje serce skradł lakier z proteinami jedwabiu o numerku 355. Nie jest to typowa czerwień- wpada w malinę i przepięknie wygląda na stopach. Póki co króluje na moich dłoniach i czuję się z nim bardzo pewnie i energicznie. Nic nie odpryskuje, świetnie się trzyma, a mam go już czwarty dzień- niby nic niespotykanego, jeśli chodzi o moje paznokcie, ale ostatnio nawet hybrydy odpryskiwały po dwóch dniach. Kosztował 4,50zł.
Lakier nawierzchniowy Gel Top Coat ma nadawać żelowe wykończenie naszym paznokciom i póki co świetnie się sprawdza. Zwykle pazurki matowieją po trzecim dniu, a teraz błyszczą się jakbym dopiero co je pomalowała. W dodatku całkiem szybko wysycha, więc pierwsze malowanie zaliczył na piątkę z plusem. Kosztował mnie 8,50 zł.

Póki co to moje wszystkie jesienne zakupy kosmetyczne. Ostatnio mam to szczęście, że nie potrzebuję nic, dopóki mi się nie skończy, więc zbyt wiele nie kupuję. Mam nadzieję, że mimo wszystko coś podpatrzycie. Planuję też post z jesiennymi niezbędnikami domowymi. Macie ochotę przeczytać? ;)

Pozdrawiam,
Gumi

19 komentarzy:

  1. Aga może w przypływie gotówki kup sobie bazę z Semilaca. Podobno na niej trzymają się dobrze wszystkie lakiery hybrydowe. :) śliczne kolory tych pomadek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Allepaznokcie i wszystko było ok, lakier odchodzi mi z powodu tego, że uwielbiam słonecznika, i za każdym razem jak go zjem zostają mi czarne opuszki i pazury. Jak je przeczyszczę szczoteczką, to naruszam trochę płytkę i dlatego odpada ;) zresztą wolę normalne lakiery- jak pomaluję skórki, to zejdzie przy kąpieli, a przy hybrydzie razem z resztą lakieru :D niemniej dzięki za radę ;)

      Usuń
    2. A chyba, że tak :) powiem Ci, że mi się podobały bardzo kolory zamówione z allepaznokcie. Myślałam, że tak po prostu masz z nimi kłopot. :) ale jak najbardziej polecam Semilaca z czystym sercem. :) a Ty masz długie paznokcie, każdy kolor u Ciebie będzie wyglądał ładnie ;)

      Usuń
  2. Ja w końcu muszę się przekonać do malowania ust szminkami, bo mam ich kilka ale ich nie używam, bo mam wrażenie że kolor na ustach jest tylko dla idealnie-biało-zębych udzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z tych nie biało-zębych w ogóle, mam żółtą kość i te dwie szminy go nie podkreślają a wręcz nieco wybielają :D więc jestem totalnie w szoku!

      Usuń
  3. Z Firmy GR najbardziej lubię lakiery <33

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam lakiery GR :) A po tym filmiku Maxi mam chęć na kredkę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam w ogromnym szoku jak Maxi podała te dwie pomadki :D pierwszy raz miałam coś, co jutuberki pokazywały jako odpowiednik :D

      Usuń
  5. Ostatnio nigdzie nie mogę znaleźć szafy golden rose, a czaiłam się na te pomadki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golden Rose mają swoje stanowiska w większych galeriach handlowych- w Łodzi są w Manufakturze i Porcie na przykład, nie wiem jak to jest z innymi miastami- warto zajrzeć na ich stronę i poczytać gdzie są :)

      Usuń
  6. Śliczne kolory kosmetyków, delikatne i bardzo kobiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają! :)

      Usuń
  7. Świetne zakupy, kolory pomadek bardzo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ich lakiery, a pomadkę matową mam 07 i kooocham :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomadki GR kuszą mnie od dawna, ale jakoś zawsze wyląduję z Bourjois w koszyku :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam lakiery z golden rose :) Mają super kolorki i dobrze sprawdzają się jesli chodzi o wytrzymalosc :) Top coat jeszcze nie mialam okazji wypróbowac, ale mam nadzieję, że przy najblizszych zakupach wpadnie mi w ręce :)
    www.madelaain.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)