środa, 30 grudnia 2015

101. Projekt denko listopad-grudzień.

W końcu! Witajcie moi drodzy. Ostatnie półtora miesiąca było dla mnie istnym szaleństwem. Zaczęłam dodatkową pracę, na uczelni zrobiło się gorąco, rozpoczęłam badania do pracy licencjackiej, ostatni tydzień przed świętami to samo pasmo niepowodzeń... Ale powoli zamykamy rok 2015 i nie mogę uwierzyć, jak szybko to zleciało! 

Mam nadzieję wrócić do blogosfery, bo mam mnóstwo pomysłów na nowe posty i dopiero pisząc zaczęłam odczuwać, jak bardzo brakowało mi blogowania :) 

Dzisiaj zapraszam Was na projekt denko, w którym pokażę Wam multum pustych opakowań, z którymi rozstaję się na koniec roku. Jestem dumna, że tak wiele zużyłam, ale patrząc na półki w łazience muszę zużywać więcej :D




Zaczniemy sobie standardowo od pielęgnacji, ponieważ tym razem mam sporo kolorówki, czego się nawet nie spodziewałam.



Jak wiecie, jestem ogromną fanką zmywania twarzy wszelkiego rodzaju piankami. Piankę z Ecolab dostałam od Bijum w spadku i zużyłam do cna. Bardzo przyjemnie zmywała makijaż twarzy i oczu, zostawiała skórę oczyszczoną i lekko napiętą. Podobnie działała pianka z Green Pharmacy, przeznaczona do higieny intymnej. Ponieważ w swoim pierwotnym przeznaczeniu sprawdzała się słabo, zużyłam ją przy oczyszczaniu twarzy i również nic tam już nie zostało. Być może którąś z nich zakupię ponownie.



Będąc przy twarzy zużyłam również płyn micelarny Ziaja Ulga (recenzja TU)- szału nie ma i tyłka nie urwało. Jeśli chodzi o próbkę płynu micelarnego z La Roche Posay to spisywał się należycie, ale słabo współpracował z mocnym makijażem oka, więc nie kupiłabym pełnowymiarowego opakowania. Mgiełka Avene była bardzo przyjemna i z pewnością kiedyś do niej wrócę.



Kolejne płyny micelarne- bardzo popularny w tym roku Garnier w wielkiej 400ml tubie. Zużywałam go na pół z mamą i jak zwykle szału nie robił i raczej nie kupię go ponownie. Natomiast micel z AA zużywałam u mojego chłopaka i był to jeden z najprzyjemniejszych płynów micelarnych, jakie miałam okazje używać. Miał przepiękny zapach i szybko radził sobie z makijażem. Z pewnością do niego wrócę!



Krem nawilżający matujący Ziaja 25+ był moim tegorocznym hitem i nadawał się idealnie pod makijaż. Z pewnością wrócę do niego, jak zużyję już otwarte kremy. Jeśli chodzi o krem pod oczy Ziaja Kozie mleko- możecie o nim przeczytać TU (wybaczcie te paskudne zdjęcia!). Teraz zmienił swoje opakowanie, ale nadal działa świetnie!
Jeśli zaś chodzi o Effaclar Duo + to totalnie się na nim zawiodłam. Po tylu recenzjach dziewczyn z ogromnym trądzikiem na moje wypryski nie zadziałał nic. Jestem bardzo zawiedziona i jednocześnie zniechęcona do produktów La Roche Posay. Na pewno do niego nie wrócę.



Jeśli chodzi o włosowe zużycia zużyłam maskę kakaową z Ziaji, o której możecie poczytać o TU. Z pewnością kupię nowe opakowanie, czego nie mogę powiedzieć o szamponie z Vichy. Po pierwsze, beznadziejne opakowanie, które po upadku odłupało się i nijak nie szło tego zamknąć. Po drugie, paskudnie śmierdział siarką i nic nie zdziałał na łupież. Po trzecie, zafarbował mi wannę na żółto, więc stoi na przegranej pozycji. Nie polecam.



Zużyłyśmy z mamą dwa Kallosy- ona bardziej Keratin, a ja bardziej Cherry. Pod koniec tej maski rozdzieliłam ją na dwa opakowania i obdarowałam koleżanki, a sobie zaufundowałam włosowe spa. Obie maski mogę polecić, z tym że Cherry dla tych, którzy mniej lubią wszędobylską keratynę :) Z pewnością kolejna maska u mnie zagości.



Pozostałe produkty z pielęgnacji, czyli beznadziejna woda brzozowa, do której na pewno nie wrócę i ukochany żel z Isany, do którego wracam zawsze, kiedy się skończy. Oczywiście zużyłam już z 5 takich żelów, ale moja mama jest mistrzem wyrzucania i nie zawsze uda mi się wszystko zachomikować :D



Nie może oczywiście zabraknąć mojego ulubioneg zmywacza z Isany- zmyje każdy lakier bez zbędnego rozmazywania, kosztuje około 7zł i jak na zmywacz pięknie pachnie. Mam już kolejne opakowanie.
Jeśli zaś chodzi o olejek z Green Pharmacy nie działał nic a nic, potęgował wypadanie włosów (do czego doszłam jak przestałam go używać) no i zawiera BHT. Nie kupię ponownie.



Na koniec dwa płyny do higieny intymnej- Facelle świetnie spełnia swoją rolę na co dzień, poza tym można nim umyć twarz, włosy i całe ciało jak skończy się wszystko inne. Polecam szczególnie tą wersję i kupię ponownie. Żel z Mydlnicy Lekarskiej był super, bo koił i świetnie mył. Kosztuje około 8zł, ale w żadnym DOZ nie mogę go znaleźć stacjonarnie a nie lubię co chwilę czegoś zamawiać. Przy okazji z pewnością kupię ponownie.



Zaczynamy z kolorówką. Baza z E.L.F. w kolorze Sheer była najlepszym kosmetykiem z tej kategorii i z pewnością przy zakupach internetowych kupię ją ponownie. Moja ulubiona maskara z Eveline Volumix Fiberlast to idealny tusz dla mnie, którego nie udało mi się kupić na tegorocznej promocji, ale ponieważ mam tuszowy zapas to kupię ją następnym razem. Eyeliner z Wibo dla osób, którym ciężko idzie malowanie kresek jest beznadziejny, więc raczej nie zagości ponownie w mojej kosmetyczce.



Moja ukochana Missha Perfect Cover musiała w końcu się zużyć i trafia do denka, ale w okolicach wakacji kupię kolejne opakowanie. Korektor z Eveline w kolorze 04 był całkiem przyjemny, ale dość ciemny jak na moją skórę. Oczywiście po dobrym wpracowaniu się nie odcinał, ale są lepsze. Być może kupię ponownie.



Na ostatni sort idą lakiery, odżywki i utwardzacze, które albo się zużyły, albo rozwarstwiły, albo są już takie glutowate, że nie da się ich używać. Ale wiecie, lakiery są dość tanie i zawsze można uzupełnić zbiór :)

To by było na tyle z mojego obszernego denka. Życzę Wam wspaniałej zabawy sylwestrowej i pomyślnego wejścia w 2016 rok. Buziaki!

Przy okazji zapraszam na fanpejdża-> https://www.facebook.com/wlosowyzawrotglowy


Gumi

2 komentarze:

  1. dzieki i wzajemnie :* co do ziaji ulga ja ja bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ło matulu, aleś nadenkowała! Szkoda, że ten efflecar tak sie nie popisał..a myślalam na nim w obliczu mojej twarzowej tragedii, która mnie ostatnio dopadła. :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)