wtorek, 21 lipca 2015

87. Tania piątka (2)

Witajcie Kochane! Ostatni zastój na blogu jest niewybaczalny, ale niestety- jak mam czas, to nie mam motywacji, a jak nie mam czasu lub możliwości to... motywacja wzrasta. Dzisiaj przychodzę do Was z drugą częścią Taniej piątki. Niestety, zdjęcia są z lampą, ponieważ nie mam opcji robienia ich od rana czy w południe, ale mam nadzieję, że wszystko się unormuje :) Zapraszam do czytania!



wtorek, 14 lipca 2015

86. Szczotka Donegal- kolejny odpowiednik słynnej Tangle Teezer?

Cześć Kochane :) Dzisiaj przedstawię Wam mój zakup z okolic kwietnia/maja. Byłam w jednej z drogerii w Rawie Mazowieckiej i ta szczotka rzuciła mi się w oczy. Nie kosztowała wiele, dlatego postanowiłam ją przetestować. Co mogę powiedzieć po dwóch miesiącach użytkowania- zapraszam dalej :)


czwartek, 9 lipca 2015

85. Jak dbam o paznokcie?

Witajcie Kochane! Ostatnie upały mocno dały mi w kość i skutecznie uniemożliwiły jakiekolwiek pisanie. Na szczęście już trochę zelżało i mogę coś do Was napisać ;) 

Od jakiegoś czasu nie mam większych problemów z paznokciami i manicurem. Przestały mi się przetłuszczać, a co za tym idzie, lakier trzyma się na paznokciach dużo więcej niż cztery godziny ;) Doszłam do tego etapu, że musiałam spiłować paznokcie, bo nie mogłam pisać na komputerze :D Dziś podzielę się z Wami moją pielęgnacją pazurków, może coś podpatrzycie?



czwartek, 2 lipca 2015

84. Co przywiozłam z Krakowa- kosmetyczne zdobycze.

Hej Kochane :) dziś piszę dla Was posta ze zdobyczami z Krakowa i śmigam korzystać z pięknej pogody! Nie wiem jak u Was, ale u mnie świeci piękne słoneczko i jest przegorąco! Oby taki stan utrzymał się jak najdłużej :)

Kiedy pakowałam się na wyjazd do Krakowa, Aga napisała mi smsa, żebym nie brała wielu rzeczy, bo ma dla mnie kilka rzeczy. Generalnie nie przewidziałam brania nie wiadomo czego i miałam małą torbę, ale w jedną stronę była o ponad połowę lżejsza niż w drugą ;) ledwo weszłyśmy do mieszkania Aga otworzyła przede mną pudełko z cudami i kazała brać co mi się podoba. Oto, co przytachałam do Łodzi (i przypłaciłam bólem ramienia w drodze na peron :D):