poniedziałek, 21 marca 2016

107. Aktualna pielęgnacja cery mieszanej

Cześć! Dziś zapraszam Was na całkiem zaskakującą (jak dla mnie) pielęgnację cery mieszanej. Od jakiegoś czasu próbuję nowych rozwiązań i dawno tak dobrze nie czułam się z moją cerą. Oczywiście mam jakieś zaskórniki czy przebarwienia, ale coraz mniej suchych skórek i wydaje mi się, że coraz mniej się błyszczę ;) Zapraszam!



Zacznijmy może od pielęgnacji twarzy na dzień. Rano przecieram ją dokładnie wacikiem i nakładam krem. Tym gagatkiem jest Alantandermoline, do którego nie od początku byłam przekonana. Kupiłam go chyba w okolicach wakacji albo jakoś tak w aptece DOZ.pl, ale początkowo używałam na noc. Potem przyszły inne kremy, a ten odszedł w zapomnienie. Przypomniałam sobie o nim zimą, kiedy dokuczały spore mrozy i zaczęłam go nakładać pod makijaż. O dziwo- szybko się wchłania, nie roluje i bardzo fajnie otula moją skórę. Zawiera 5% panthenolu.

Skład (ze strony doz.pl):
Aqua, Panthenol and Propylene Glycol, Cetearyl Alcohol and Polysorbate 60, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Octyldodekanol, Caprylic/Capric Triglyceride, PEG-8, Dimethicone, Allantoin, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Citric Acid.

Jak dla mnie krem naprawdę godny uwagi, bo kosztuje 7,49zł i można go dostać właśnie w tych aptekach. Ja zamawiam go drogą internetową i odbieram stacjonarnie, bo niestety rzadko kiedy mogę go dostać z marszu ;)


Drugi krem to Ziaja Kozie mleko. Pisałam jego recenzję TU (KLIK) i zdania nie zmieniłam. Teraz używam go na dzień, słabiej niweluje cienie pod oczami (może to być wina tego, że w listopadzie podbiłam sobie oko [brawo ja!], a do tej pory mam wrażenie, że okolica pod prawym okiem jest bardziej sina. Może to tylko wrażenie ;)). Za to pięknie pachnie i nawilża idealnie na dzień. Kupuję go stacjonarnie w sklepie Ziaji za około 8 zł.


Do demakijażu od jakiegoś czasu używam olejku. W tym opakowaniu mam przelany olejek Babydream- myję nim całą twarz omijając okolicę oczu, a potem dokładam żel do mycia twarzy. Szczerze powiem, że tak lepiej zmywa mi się twarz, jest bardziej miękka i mniej wysuszona od samego żelu. Obecnie żel do twarzy mi się skończył, więc zmywam twarz mydłem w kostce, ale jest to mniej komfortowy sposób i muszę wybrać się wreszcie po żel do twarzy ;) Sam olejek kosztuje coś koło 8-10zł i dostaniemy go w każdym Rossmannie. Jeśli chodzi o jego opakowanie, czyli o olejek z Marionu- nie ma co się na niego wykosztowywać. Ma w składzie parafinę i nie byłam z niego zadowolona.


Raz na trzy dni peelinguję swoją twarz. Używam do tego mojej ulubionej pasty z Ziaji (recenzja KLIK). Skóra po niej jest lekko zaczerwieniona, ale naprawdę czysta i gładka. Po nałożeniu produktów na noc zaczerwienienie znika. Okolicę oczu zmywał płynem micelarnym BeBeauty. Ostatnio wróciłam do niego i nie mam większych zastrzeżeń ;)


Na noc na całą twarz nakładam (znowu) olejek Babydream. Pięknie otula skórę, rano jest miękka, promienna i bardzo nawilżona. Bardzo lubię jego zapach i to, że ma naprawdę niezły skład:

Helianthus Annuus Seed Oil, Cetearyl Isononanoate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Oil, Caprylic/Capric Triglycerine, Chamomilla Recutica Flower Extract, Bisabolol, Calendula Officinalis Flower Extract, Tcopheryl Acetate, Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate,Parfum.


Czasem zamiast olejku używam serum do cery mieszanej na noc z Baikal Herbals- szczególnie, gdy jestem poza domem. Skóra jest po nim miękka, nawilżona, ale również bardzo świeża. To naprawdę niezły produkt i chyba napiszę jego recenzję ;) Kosztuję 18 zł, a ja go dorwałam w Tomaszowskim Jaśminie. Ciągle ubolewam, że w Łodzi nie ma tej drogerii :(


Już ostatnim produktem, którego używam na noc- tym razem pod oczy- jest maść ochornna z witaminą A. Niesamowicie nawilża, zmiękcza i chroni skórę pod oczami. Oczywiście używam jej czasem na inne przesuszone miejsca- nos, skórę między brwiami nad szczytem nosa (to najbardziej przesuszające się u mnie miejsce i nie mam pojęcia czemu!). Uważam, że to jeden z lepszych i tańszych produktów, bo w każdej aptece dostaniemy ją za około 4-5zł.

I to już cała moja pielęgnacja. Cały czas czaję się na  czarne mydło z Natury Siberici, ale niestety póki co to nie na mój portfel, natomiast może skuszę się na jakiś tańszy odpowiednik. 
Od kiedy zaczęłam skupiać się na nawilżeniu a nie na zaskórnikach czy nieprzyjaciołach, moja skóra ma się o wiele lepiej i pięknie mi się odpłaca. Niestety pozostało mi kilka podskórnych grudek na buzi, których nijak nie da się wyzbyć, a w wiadomym czasie zawsze przypałęta mi się jakaś paskuda. Odpowiednia pielęgnacja jednak dużo daje, a Wy nie bójcie się nawilżających kosmetyków- często działają lepiej niż te przeznaczone typowo do cery tłustej czy mieszanej!

A jak wygląda Wasza pielęgnacja?
Pozdrawiam serdecznie,
Gumi

7 komentarzy:

  1. Od dawna miałam kupić ten alantan i zawsze jakoś wypadało mi z głowy... muszę się w końcu zmobilizować! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj kupuj, coś czuję że Ci przypasuje :)

      Usuń
  2. W wielu rzeczach się zgadzamy :) Zainteresowałaś mnie myciem twarzy olejkiem BD. Ja zawsze myłam olejkami z domieszką rycyny i zawsze mnie zapychało...Może po BD mnie nie zapcha? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zapchało, ale myślę, że to nie wina rycyny, a może tych innych olejków?

      Usuń
  3. Też akurat mam ten plyn micelarny:) Zaciekawił mnie ten olejek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kończy mi się sporo kosmetyków i mam w planach kupić nowe, żeby znowu zmienić nieco swoją pielęgnację. I chyba po Twoim poście będę musiała nieco zmienić swoją listę zakupów :) Kusi mnie ten olejek baby dream, ale mam całe opakowanie olejku arganowego i chyba go skończę :) Maść z witaminą A używałam na usta i suchą skórę rąk, ale chyba będę musiała kupić sobie pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejek z babydream mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
Nie wysilaj się na komentarze typu "obserwujemy" ;)